X Jubileuszowy Rajd Konny im. Majora Hubala

Trzydniowy rajd rozpoczął się 20 maja przy pięknej słonecznej pogodzie. W rajdzie brało udział 20 jeźdźców i dwukonna bryka dla gości. W tym roku dołączyła do nas grupa lekarzy z Wrocławia, Krakowa, Włocławka, Torunia i Uniejowa. Trasa rajdu prowadziła duktami lasów spalsko-rogowskich oraz przez okoliczne pola i łąki. Łącznie przejechaliśmy około 80 kilometrów.

Wspaniałe widoki, słoneczna pogoda, zapachy końskiego potu i rozkwitającej spóźnionej wiosny, łagodziły zmęczenie uczestników. Gościem honorowym był wnuk Hubala, Pan Henryk Sobierajski. Z ogromnym zainteresowaniem wysłuchaliśmy opowieści o życiu Majora, w której odkrył nam mało znane fakty z życia swojego dziadka. Dowiedzieliśmy się, że prowadzone są badania DNA kości znalezionych ostatnio na cmentarzu w Inowłodzu.

Podczas wieczornego spotkania, kolega profesor Tomasz Ochędalski przedstawił ciekawą projekcję dotyczącą historii siodła w dziejach ludzkości. Przy okazji zaprezentował powiększającą się kolekcję swoich siodeł.

Drugiego dnia dołączyli do nas przedstawiciele OiL w Łodzi z Panem prezesem, doktorem Grzegorzem Mazurem i redaktor naczelną Panaceum, Panią Niną Smoleń. W wydzielonej sali podziwialiśmy trofea myśliwskie, które odziedziczył po swoim krewnym dr Jarosław Suwalski. Gospodarz fachowo opisywał eksponaty, gdyż w tej dziedzinie posiada dużą wiedzę z czasów, kiedy sam był czynnym myśliwym.

Tradycyjnie wysłuchaliśmy koncertu małżeństwa artystów Anny i Romualda Spychalskich. Premierowy repertuar, z przepiękną aranżacją zakończony został nieśmiertelną pieśnią Augustina Lary „Granada”. Po raz kolejny dziękujemy artystom za uświetnienie wspólnego wieczoru.

W czasie uroczystej kolacji, dr Mazur wygłosił jak zwykle finezyjne przemówienie i wręczył zasłużonym członkom naszego klubu dyplomy i nagrody. Podczas wieczornej biesiady odczytałem z archiwum Panaceum, dawne przygody jeździeckie z okresu naszej młodości.

Wśród uczestników rajdu koniecznie muszę podkreślić pokaz wyższej szkoły jazdy bez wędzidła, zaprezentowany przez koleżankę Magdalenę Chmielecką z Uniejowa. Pani Magda, od niedawna matka dwojga dzieci, powtórzyła ten wyczyn na swoim 19 letnim Kasztanie.

Kolega Mariusz Komorowski z Białej Rawskie razem ze swoim przyjacielem, dowódcą Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego im. Majora Hubala, z fasonem reprezentowali dawnych ułanów Rzeczypospolitej. W czapkach z czerwonym otokiem, na koniach z rzędami jeździeckimi i uzbrojeniem ówczesnych żołnierzy, w replikach galowych, oficerskich mundurów, przyciągali spojrzenia zgromadzonych gości, szczególnie kobiet. Duch w Narodzie nie ginie!

Z serdecznymi pozdrowieniami, prowadzący rajd Wojciech Sędzicki.