Józef Alicki

Wachmistrz 

Urodził się 12 października 1913 r. we wsi Wiśniówek, powiat wysokomazowiecki na Białostocczyźnie. Ukończył szkołę powszechną w Wysokiem Mazowieckiem oraz gimnazjum w Łomży. Po zakończeniu swojej edukacji przez pewien czas pomagał rodzicom na roli. W 1930 roku otrzymał pracę w Wysokiem Mazowieckiem w firmie „Wasilewski”, w której pracował do 1934 roku. Po otrzymaniu przydziału do wojska służył w 10. Pułku Ułanów Litewskich w Białymstoku. Wojskową służbę zasadniczą ukończył w stopniu kaprala. Po powrocie do domu przez kolejne dwa lata pomagał rodzicom na roli. W 1938 otrzymał pracę w Spółdzielni Rolniczej w Czyżewie. Na początku lipca 1939 roku powołany został na sześciotygodniowe ćwiczenia do 4. Pułku Ułanów Zaniemeńskich. Tu po raz pierwszy zetknął się z kpr. Romualdem Rodziewiczem. W dniu święta pułkowego, 9 lipca, awansował do stopnia plutonowego. W połowie sierpnia, po zakończonych ćwiczeniach wyjechał do domu. Pod koniec sierpnia ponownie otrzymał wezwanie do wojska. Rozkaz mobilizacyjny skierował go do Białegostoku, gdzie mieścił się Ośrodek Zapasowy Suwalskiej i Podlaskiej Brygady Kawalerii dowodzony przez płk Edmunda Helduta-Tarnasiewicza. Tam otrzymał przydział do plutonu łączności w szwadronie 102. zapasowego pułku ułanów, którego dowódcą został major Jerzy Florkowski. 

W Wołkowysku Józef Alicki po raz pierwszy zobaczył majora Henryka Dobrzańskiego: „Major był żywy, energiczny, bardzo dobrze się prezentował, był przystojny” – wspominał w 1981 roku w rozmowie z pułkownikiem Zygmuntem Kosztyłą. Dziś obszerna, 14-stronicowa relacja z tej rozmowy, znajduje się w Muzeum Wojska w Białymstoku i stanowi obok wspomnień Alickiego opublikowanych w Przeglądzie Historyczno-Wojskowym jedno ze źródeł do dziejów Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego. 

Do agresji ZSRR na Polskę Józef Alicki pozostawał w Wołkowysku. 17 września 1939 roku wraz ze 102. Pułkiem Ułanów wyruszył w kierunku Grodna, by wesprzeć obronę miasta. 21 września, po dwóch dniach walk, oddziały polskie opuściły Grodno i skierowały się w stronę granicy litewskiej. „Dowództwo zgrupowania zdecydowało się przejść granicę litewską – wspominał Alicki. – Byłem przy samej granicy, patrzyłem na straż graniczną włóczącą się po sosnowym lesie”. Alicki nie przekroczył granicy. Wraz z siedmioma innymi żołnierzami odłączył się w ostatniej chwili od zgrupowania i skierował na zachód, do Puszczy Augustowskiej. W tym samym kierunku już wcześniej udał się 110. Rezerwowy Pułk Ułanów na czele z podpułkownikiem Józefem Dąbrowskim i majorem Henrykiem Dobrzańskim. 

Po nocy spędzonej w lesie grupa dowodzona przez rotmistrza Sołtykiewicza ruszyła w dalszą drogę. Około południa natknęła się na ubezpieczenie 110. Pułku Ułanów. „Pierwszym z oficerów, który przywitał nas bardzo uprzejmie, był mjr Henryk Dobrzański – wspominał Józef Alicki. – Nie widać było na tym żołnierzu żadnego przygnębienia”. 

Po rozwiązaniu 110. Pułku Ułanów część żołnierzy odeszła z pułkownikiem Dąbrowskim. Alicki, razem z kilkudziesięcioma ułanami, pozostał przy majorze Dobrzańskim i walczył ze swoim sławnym dowódcą do jego ostatnich chwil, pełniąc przy Hubalu najróżniejsze, nawet najbardziej odpowiedzialne funkcje i wypełniając najtrudniejsze rozkazy. Był to – jak powiedział kiedyś jeden z hubalczyków – „najwierniejszy z wiernych”. To jego dotyczył ostatni rozkaz majora Dobrzańskiego: „Alicki do mnie!”. 

U Hubala Alicki awansował dwukrotnie. Po rozwiązaniu oddziału wraz z ks. Ptaszyńskim działał w ZWZ na terenie pow. tomaszowskiego, a następnie w Obwodzie Miechowskim. W marcu 1941 r. przeszedł do pracy w wojskowym wywiadzie ZWZ; pełnił odpowiedzialną funkcję kuriera na trasie Wilno—Warszawa pod pseudonimami „Kwiecień" i „Łukasz". W połowie 1942 r. Alicki („Dubicz") został skierowany do sekcji kolejowej wywiadu wojskowego AK w Białymstoku. W maju 1944 r. pod pseudonimem „Horba" wrócił do działalności partyzanckiej w 30. dywizji AK, na stanowisko oficera do zleceń dowództwa dywizji. W walkach dywizji został ranny w bitwie pod Wyżarami, 13 sierpnia 1944 r. awansował do stopnia podporucznika. W dywizji przebywał do jej rozwiązania. Odznaczony za czyny bojowe Orderem Virtuti Militari V kl. oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych. 

Po zakończeniu II wojny światowej początkowo pracował w zakładach drobiarskich we Wrocławiu, a następnie w Iławie. 

Józefa Alickiego sądzono zaocznie. Wyrokiem Sądu 25 listopada 1952 roku skazany został na 5 lat więzienia i utratę praw publicznych, obywatelskich praw honorowych na 3 lata (…) ”. „Sąd Wojewódzki w Białymstoku Wydział IV Karny postanowieniem z dnia 26 czerwca 1953 roku złagodził karę 5 lat więzienia o trzecią część do 3 lat i 4 miesięcy na mocy ustawy o amnestii z 22 XI 1952 roku”. 

Był inwigilowany, przez długi czas ze względu na swoją przeszłość oraz kontakty z Józefem Wyrwą „Furgalskim” i Romanem Rodziewiczem pozostawał w kręgu zainteresowań służb bezpieczeństwa. W jednej z tajnych notatek służbowych z 18.12.1974 roku czytamy: „ Alicki nie należy do ZBOWIDu. Mówił, że nie może należeć do organizacji, która skupia w swoich szeregach byłych wermachtowców. Nie jest też członkiem koła byłych „Hubalczyków”, ponieważ w jego mniemaniu, wielu członków tego koła nie ma żadnego związku z Hubalem i jak twierdzi Alicki nigdy go nie widzieli (...)”. 
We wniosku o założeniu kwestionariusza ewidencyjnego Józefa Alickiego, jako powód jego założenia podano: „Po zakończeniu wojny pozostał w dalszym ciągu w konspiracji. Utrzymuje kontakty z ludźmi o niejasnych poglądach politycznych. Reprezentuje negatywną postawę wobec obecnej rzeczywistości, utrzymuje kontakty zagraniczne z członkami byłego reakcyjnego podziemia”. 

Od 1967 roku zamieszkał wraz żoną Ireną w Woli Kamieńskiej k. Iławy prowadząc własną farmę drobiu. Zmarł nagle 9 czerwca 1989 roku i pochowany został na cmentarzu w Iławie przy ulicy Ostródzkiej. 


Źródło: 
1. J. Alicki, Wspomnienia żołnierza z oddziału mjr. „Hubala", "WPH" cz. I nr 3/1987, cz. II nr 4/1987, cz. III nr 1/1988. 
2. M. Derecki, Śladami „hubalczyków”, Lublin 1972, s. 17-19. 
3. Z. Kosztyła, Oddział Wydzielony WP majora Hubala, Warszawa 1987, s.38-39. 
4. M. Młotek, Najwierniejszy z wiernych, "Kurier Iławski", nr 5/2010. 
5. J. Morawski, Hubalczyk, "Przegląd Tygodniowy", nr 50/1985, s. 4. 
6. A. Ziółkowska-Boehm, Z miejsca na miejsce, Warszawa 1986. 
7. J. Zaborowski, Oddział majora Hubala i jego tomaszowscy żołnierze, Tomaszów Maz. 2009, s. 37. 

 

Galeria