Tradycje

Anielin

Szaniec majora Hubala w Anielinie

Kiedy przebrzmiały echa wystrzałów ostatniej bitwy Hubalowego oddziału i wieści o śmierci majora Hubala obiegły całą okolicę, do miejsca w którym zginął mjr. Dobrzański udał się szesnastoletni Zygmunt Laskowski, najbliższy sąsiad sosnowego młodnika, w którym miały miejsce tragiczne wydarzenia. Zastał tam dwa końskie trupy. Jednym z nich był ?Demon?- koń majora. Do końca wojny młody Laskowski opiekował się miejscem śmierci Hubala oznaczając je w widoczny sposób. Również na podwórku gospodarstwa Laskowskich w miejscu gdzie Niemcy położyli zwłoki majora, po przeniesieniu ich z zagajnika, stanął brzozowy krzyż.

W czerwcu 1945 roku, do "anielińskiego" lasu, miejsca ostatniej bitwy Hubalczyków z Niemcami, przybyło kilku z nich, z byłym adiutantem majora Hubala Henrykiem Ossowskim na czele. Laskowski pokazał zaznaczone przez siebie miejsce. Uznano to za miejsce w którym poległ major Hubal. Potwierdził to Ossowski ("Dołęga"), który był naocznym świadkiem śmierci majora. W miejscu tym umieszczono prosty, brzozowy krzyż i tabliczkę z napisem następującej treści: "Tu poległ w bohaterskiej walce z najeźdźcą major Dobrzański Hubal. Rok 1940. Cześć Jego Pamięci". Od tej pory, co roku, w niedzielę najbliższą daty śmierci majora, przybywali tam jego byli podkomendni, by uroczyście uczcić rocznicę jego bohaterskiej śmierci.

Około 1960 roku powstał klub Hubalczyków, którego prezesem wybrano por. Henryka Ossowskiego. Wieść o tym rozniosła się szerokim echem. Liczne drużyny, hufce i szczepy ZHP zaczęły przyjmować na swoich patronów Hubalczyków i ich dowódcę majora Henryka Dobrzańskiego Hubala. Z klubem nawiązali kontakty Hubalczycy przebywający za granicą m. in. wachmistrz Romuald Rodziewicz. Do 1964 roku, wszystkie uroczystości patriotyczne, upamiętniające rocznicę śmierci Hubala odbywały się pod brzozowym krzyżem. W czerwcu 1964 roku, staraniem prezesa klubu Hubalczyków por. Henryka Ossowskiego, przy wydatnej, osobistej pomocy Franciszka Wilka, w restauracji którego oddział Hubala miał punkt kontaktowy, w miejsce krzyża ustawiono na betonowym fundamencie bazaltowy głaz z tablicą o treści: ?Tu walczył i zginął 30.IV.1940 r. major Henryk Dobrzański Hubal d-ca Oddz. W.P. Nieustraszony żołnierz pierwszy partyzant. Społeczeństwo Ziemi Opoczyńskiej 1964 r.? Obelisk ogrodzono drewnianym, niskim płotkiem. W ten sposób zaznaczono trwale miejsce śmierci dowódcy oddziału, który na zawsze wpisał się w karty polskiej historii. Razem z majorem poległ tam także kapral Antoni Kossowski ?Ryś?. Walające się wokół kości zastrzelonych koni, zebrali harcerze w jedno miejsce i obło­żyli kamieniami. Odtąd zagajnik koło Anielina na zawsze stał się miejscem pamięci narodowej a Zygmunta Laskowskiego uznano za honorowego Hubalczyka i wyróżniono odznaką honorową "1939-1940 Hubalczycy".

W roku 1975, dzięki usilnym staraniom prezesa klubu Ossowskiego, przy komitecie powiatowym PZPR w Opocznie, zawiązał się komitet rozbudowy pomnika majora Hubala. Członkowie komitetu przy pomocy żołnierzy pułku lotniczego w Glinniku i Spółdzielni Kółek Rolniczych w Studziannie zebrali kamienie potrzebne do otoczenia bazaltowego głazu stojącego w anielińskim lesie. Mimo wszelkich przeszkód ze strony lokalnych władz PZPR budowę ?szańca? ukończono w roku 1977. Projekt ?szańca? opracował bezpłatnie plastyk łódzki Wiesław Śniadecki. Uroczystość odsłonięcia odbyła się 12 października 1977 roku, w dniu święta LWP, z udziałem władz województwa piotrkowskiego.

Pomocą w budowie wyróżnił się inż. Stanisław Wilk - syn wspomnianego Franciszka Wilka, pracujący w przedsię­biorstwie budownictwa rolniczego. Artysta plastyk Marek Markowski wykonał w brązie pokaźnej wielkości emblematy krzyża Virtuti Militari, krzyża Walecznych, wieńca i 4 orłów typu wojskowego. Bramki wykuli kowale kieleccy. Lance zwieńczające szczyt ?szańca? wykonali uczniowie zawodowej szkoły metalowej w Tomaszowie Mazowieckim. W ten sposób, obelisk znajdujący się w anielińskim lesie, w miejscu bohaterskiej śmierci legendarnego majora Hubala, otrzymał godną oprawę i stał się monumentem pamięci narodowej.

Honorowy patronat nad pomnikiem - szańcem majora Hubala sprawuje 25 batalion dowodzenia Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim, noszący imię legendarnego majora i kontynuuje tradycje swego patrona. Wcześniej patronat nad tym miejscem sprawował 41 Ośrodek Szkolenia Specjalistów Samochodo­wych Wojsk Lotniczych w Tomaszowie Mazowieckim, którego komenda­ntem był płk Maciej Kopycki.

Białystok, Aleksandrów Kujawski, Przybranów, Kolnica, Przydworzyce

Tablica poświęcona pamięci Hubalczyków, żołnierzy Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”

Tablica powstała z inicjatywy Stowarzyszenia społeczno – kombatanckiego Rodzina Westerplatczyków – Hubalczyków działającego od 1988 r. przy sanatorium „Gracja” w Ciechocinku. Autorem tablicy jest prof. dr Jan Bohdan Chmielewski.

Dzięki staraniom i wielkiemu zaangażowaniu Prezesa Stowarzyszenia – Tadeusza Krepsa tablice zostały wykonane w wielu egzemplarzach i podarowane do szkół noszących imię H. Dobrzańskiego.



Tablice znajdują się w następujących szkołach:
  • Szkole Podstawowej nr 32 im. mjr. H. Dobrzańskiego „Hubala” w Białymstoku,
  • Zespole Szkół im. mjr. „Hubala” w Aleksandrowie Kujawskim,
  • Publicznej Szkole Podstawowej im. mjr. H. Dobrzańskiego „Hubala” w Przybranowie,
  • Szkole Podstawowej im. mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala” w Kolnicy,
  • Szkole Podstawowej im. mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala” w Przydworzycach.

Bielawy

Bielawy - pomnik w miejscu gdzie w grudniu 1939 r. odbyła się „Hubalowa Wigilia”

Dziś już mało kto wie, gdzie leży polanka Bielawy. Kiedyś było to miejsce, w którym stała leśniczówka, po której nie ma już śladu. W okresie międzywojennym było to miejsce szkoleń leśników. W grudniu 1939 r. odbyła się w leśniczówce Bielawy wigilia z udziałem mjr. Henryka Dobrzańskiego-Hubala i jego żołnierzy. 22 czerwca 2007 r., w dniu 110. urodzin Hubala w Bielawach miało miejsce uroczyste odsłonięcia kamiennego obelisku upamiętniającego historię tego miejsca, na płycie zaś umieszczono słowa: „Leśniczówka Bielawy. Tu odbywały się szkolenia dla gajowych w latach II Rzeczpospolitej. Tu zatrzymał się Ignacy Mościcki. Tu miała miejsce Hubalowa Wigilia 24.12.1939 r. Las szumem drzew historię przypomina. - Leśnicy RDLP Łódź i Radom. 22.06.2007”.

Uroczystość zgromadziła tłumy ludzi - leśników z RDLP w Łodzi i Radomiu, na czele z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska Andrzejem Szwedą-Lewandowskim i dyrektorem generalnym Lasów Państwowych Andrzejem Matysiakiem, władz samorządowych powiatu opoczyńskiego i gminy Poświętne a także miejscową ludność. Hołd poległym leśnikom i hubalowym żołnierzom oddali współcześni ułani z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie. Po odczytaniu apelu poległych i oddaniu salwy honorowej pod obeliskiem delegacje złożyły wieńce.

Obelisk na miejscu dawnej leśniczówki stanął z inicjatywy z-cy dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu Piotra Kacprzaka oraz ppłk. Mariana Zacha.

Chodków

Pomnik w miejscu stacjonowania oddziału

Treść tablicy: „Hubalowi i jego żołnierzom na pamiątkę pobytu w Chodkowie i stoczenia zwycięskiej bitwy z Niemcami w Woli Chodkowskiej w dniu 1 X 1939 r. Społeczeństwo wsi Chodków i okolic (8 X 1976 r.)”.


 

Cis

Pomnik Marianny Cel „Tereski”

W niedzielę (17.09.1989 r.) uczczono pamięć „Tereski” – Marianny Cel. W jej rodzinnej wsi odsłonięto obelisk upamiętniający pamięć tej bohaterskiej dziewczyny, która związała się z oddziałem „Hubala”. Jego szkic wykonała artystka plastyczka Cezaria Iljin-Szymańska, żona Marka Szymańskiego. Sam obelisk wykonali honorowo uczniowie kieleckiej Szkoły Sztuk Plastycznych pod kierunkiem dyr. Tadeusza Maja i budowlanym nadzorem mgr Mieczysława Palimąki. Na uroczystość przybyli wszyscy żyjący jeszcze hubalczycy z przewodniczącym Komitetu Środowiska Żołnierzy „Hubala” – Markiem Szymańskim na czele. Wspominali dzieje dziewczyny, która do końca trwała w oddziale, a po jego rozwiązaniu wstąpiła do ZWZ. Obecni byli również przedstawiciele władz wojewódzkich i lokalnych z wojewodą Edwardem Wójcikiem, kierownictwo ZBoWiD z prezesem – kmd. Leonem Pająkiem. Przed obeliskiem pochyliły się kombatanckie sztandary. Mszę św. odprawił ks. Stefan Kozłowski, a potem uczestnicy wydarzeń sprzed kilkudziesięciu lat podzielili się wzruszającymi wspomnieniami.
Treść tablicy: „Pamięci Marianny Cel „Teresy” żołnierzowi Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego majora H. Dobrzańskiego „Hubala” urodzonej we wsi Cis 14.01.1918 r. zaginonej w 1942 r. Towarzysze Broni i Społeczeństwo (wrzesień 1989 r.)".

Gałki

Gałki – pomnik ofiar pacyfikacji

Treść tablicy: „Za patriotyczną postawę i pomoc udzieloną Wydz. Oddz. W.P. mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala” w czasie jego pobytu we wsi Gałki w dniach 2.II - 13.III.1940 r. 58 mieszkańców zostało straconych przez hitlerowców w pobliskim lesie i na Firleju k/Radomia. Cześć Ich Pamięci. W 51 rocznicę śmierci mieszkańcy Gałek i Tow. Pamięci mjr. „Hubala” i Jego Żołnierzy”.
 

Gałki

Gałki - pomnik opodal miejsca kwaterowania oddziału mjr. Hubala

Treść tablicy: „W czasie okupacji hitlerowskiej od 2 lutego do 13 marca 1940 r. kwaterował Oddział Wydzielony Wojska Polskiego mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Na tym placu miał kwaterę major „Hubal”.


 

Gałki

Gałki - kapliczka z nazwiskami ofiar pacyfikacji wsi

W odwet za straty poniesione w walce z oddziałem majora „Hubala" jednostki Wehrmachtu, żandarmerii i policji porządkowej na początku kwietnia 1940 r. otoczyły wieś Gałki (gmina Gielniów) i rozstrzelały kilkanaście osób, a kilkadziesiąt aresztowały i wywiozły do więzienia w Radomiu. 4 kwietnia tegoż roku hitlerowcy wywieźli ich na Firlej koło Radomia i tam rozstrzelali. Łącznie zgineło 62 mężczyzn w wieku od 16 do 57 lat. Kobiety z dziećmi ulokowały się w sąsiednich wsiach. Była to pierwsza pacyfikacja wsi.

Druga pacyfikacja została przeprowadzona przez hitlerowców we wrześ­niu 1944 r. W ramach akcji „Czarny Kot" wieś została doszczętnie spalona, a mienie ludności zrabowane. Przed wkroczeniem hitlerowców do wsi mieszkańcy zdążyli schronić się w lasach koło Zapniowa.

Treść tablicy: „Pamięci mieszkańców Gałek rozstrzelanych w dn. 4.04.1940 r. na Firleju (za Radomiem) przez hitlerowskiego okupanta za udzieloną pomoc Wydz. Oddz. Wojska Polskiego mjr. Hubala”.

Gałki

Gałki - krzyż w miejscu gdzie ks. Mucha odprawiał msze

Treść tablicy: „W tym miejscu... Podczas kwaterowania mjr. „Hubala” przez 6 tygodni od 2.II do 13.III.1940 r. ksiądz kapelan Mucha codziennie odprawiał Mszę świętą”.


 

Gorajowice koło Jasła

Tablica na pałacu Sroczyńskich w Gorajowicach k/Jasła

W maju 1980 r. przed wejściem do pałacu została umieszczona marmurowa tablica następującej treści: „Honor i Ojczyzna 1897 – 1940 Mjr Henryk Dobrzański. Urodzony w Jaśle. Bohater września 1939 r. Legendarny dowódca oddziału partyzanckiego Hubalczyków. Zginął w walce z hitlerowcami. W 35 lecie zwycięstwa nad faszyzmem i 40 rocznicę Jego śmierci. Społeczeństwo Jasła”

Z gorajowickim pałacem związane są wczesne lata dzieciństwa Henryka Dobrzańskiego, który wraz z siostra Leonią i rodzicami zamieszkiwali tu od 1901 r. korzystając z gościnności Sroczyńskich. Tadeusz Sroczyński - galicyjski nafciarz i bliski przyjaciel rodziny Dobrzańskich (ojciec chrzestny Henryka), nabył majątek Gorajowice w 1888 roku od rodziny Trzecieskich. W 1895 r. zlecił znanemu architektowi Tadeuszowi Stryjeńskiemu przeprowadzenie remontu pałacu, który został zakończony w 1901 r. Wówczas Sroczyńscy zlikwidowali swoje jasielskie mieszkanie i przeprowadzili się do Gorajowic. Razem ze Sroczyńskimi przeprowadzili się również Dobrzańscy. Tadeusz Sroczyński prowadził z ojcem Henryka Dobrzańskiego interesy w branży naftowej m.in. w 1895 r. zaangażował go do nadzoru budowy rafinerii w Niegłowicach k/Jasła.

W 1902 r. zmarła nagle żona Sroczyńskiego, co spowodowało, że zaczął on wycofywać się z interesów naftowych. Miało to również wpływ na interesy prowadzone przez Dobrzańskiego. Jego niezgodne z prawem kombinacje wekslowe spowodowały, że musiał opuścić granice zaboru austriackiego pozostawiając żonę wraz z dziećmi. Tadeusz Sroczyński dalej opiekował się rodziną Dobrzańskich zapewniając im możliwość zamieszkiwania w gorajowickim pałacu aż do 1907 r., kiedy to Maria Dobrzańska postanowiła przenieść się z dziećmi do Krakowa. Młody Henryk przyjeżdżał do Gorajowic jeszcze wielokrotnie m.in. spędzając z siostrą Leonią i matką wakacje. Gościł także w Gorajowicach już jako oficer Wojska Polskiego. Wydarzenia te utrwaliły się w tradycji rodzinnej Sroczyńskich, o których wspomina wnuk Tadeusza Sroczyńskiego, Zbigniew. W latach powojennych gorajowicki dwór był krótko siedzibą NKWD, a następnie Urzędu Bezpieczeństwa. Później urządzono w nim szpital a obecnie znajduje tu się Medyczna Szkoła Policealna im. prof. Rudolfa Weigla.

Hrubieszów

Pomnik mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala na terenie 2. Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego przy ul. Dwernickiego 4

Jednostka Wojskowa Nr 4055 – 2. Hrubieszowski Pułk Rozpoznawczy im. mjr. H. Dobrzańskiego „Hubala”. Minister Obrony Narodowej decyzją nr 70/MON z dn. 6 maja 1996 r. polecił 2. Hrubieszowskiemu Pułkowi Rozpoznawczemu przyjąć imię mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”.

Idea budowy pomnika patrona 2. Pułku Rozpoznawczego w Hrubieszowie, mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala zrodziła się w środowisku wojskowym kilka lat temu. Popiersie Hubala miało już wówczas swoją wieloletnią historię. Zostało ono wykonane w latach 70-tych XX w. przez artystę Kazimierza Danilewicza na wystawę Wojska Polskiego. Ideą jego twórcy było wiernie ukazać wizerunek mjr. Hubala z jego ostatniego okresu walk z Oddziałem Wydzielonym WP, którego był założycielem i dowódcą.

Popiersie mjr. H. Dobrzańskiego było najpierw eksponowane w pracowni artysty, a przez ostatnie trzy lata, poprzedzające przekazanie go do 2. Pułku Rozpoznawczego w Hrubieszowie, w ogrodzie Państwa Danilewiczów na warszawskim Marymoncie. Pomnik patrona 2. Pułku Rozpoznawczego został odsłonięty w 70. rocznicę śmierci mjr Dobrzańskiego podczas Święta Pułku w dn. 18.06.2010r.

Sala Tradycji 2. Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego znajdująca się na terenie jednostki gromadzi dokumentację fotograficzną dotyczącą postaci patrona oraz 2. Pułku Strzelców Konnych w szeregach, którego swą służbę na stanowisku kwatermistrza pełnił w latach 1934-1936 mjr Henryk Dobrzański.

Hrubieszów

Tablica pamiątkowa w Hrubieszowie

Tablica została umieszczona na budynku dawnego Syndykatu Rolniczego przy ul. 3 Maja 10. Upamiętnia miejsce, w którym przez okres dwóch lat służby w 2. Pułku Strzelców Konnych mieszkał z rodziną mjr H. Dobrzański „Hubal”. Została wmurowana 29-30 04.1992r.

 

Hucisko

Hucisko - pomnik w miejscu walki

Treść tablicy: „Miejsce zwycięskiego boju Oddz. W.P. mjr. Dobrzańskiego - Hubala 30 III 1940 Niemcy rozwinęli natarcie od strony Skłobów. Żołnierze W.P. zalegli skraj lasu i ukryci czekali. Nacierających wrogów Hubalczycy przyjęli ogniem karabinów maszynowych. Niemcy cofają się. Twarde rozkazy i znów natarcie. Walka wre brawurowy atak patrolu por. „Sępa” na tyły Niemców spowodował załamanie natarcia i odwrót wroga. Tak oto 70 osobowy Oddz. Wydz. W.P. pobił wzmocniony batalion policji niemieckiej. Chwała mjr. „Hubalowi” i jego żołnierzom 30 III 1990”.

Hucisko

Hucisko - pomnik w miejscu walki

Treść tablicy: „Miejsce zwycięskiego boju Oddziału WP mjr. Dobrzańskiego „Hubala” 30 III 1940 r.
...Żołnierze WP zajmują skraj lasu. Nacierającego od Skłobów wroga przyjmują celnym ogniem broni ręcznej. Trwa zacięta walka. Brawurowy atak grupy por. Szymańskiego „Sępa” na tyły wroga oraz kontratak z głównej linii obrony daje Polakom zwycięstwo. W dwugodzinnym boju 90. Hubalczyków rozbiło wzmocniony batalion piechoty niemieckiej”.

Hucisko

Hucisko - Pomnik w miejscu zbiorowej mogiły ofiar pacyfikacji

Wieś Hucisko w czasie okupacji hitlerowskiej dzieliła się na dwie części: Hucisko Chlewickie i Hucisko Borkowickie, obie leżały na obszarze dawnego powiatu Końskie. W Hucisku Chlewickim, (gmina Przysucha), zakwaterował w marcu 1940 r. oddział majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala".

30 III 1940 r. o świcie oddziały hitlerowskiej policji i żandarmerii ruszyły z okolic Chlewisk rozwiniętym szykiem przez wieś Stefanków i Skłoby na Hucisko, gdzie doszło do walki między hitlerowcami a oddziałem „Hubala". Niemcy ponieśli znaczne straty i zostali odparci, a oddział wydzielony wieczorem odszedł drogą na Boków w kierunku południowym. Następnego dnia rano przez Stefanków i Skłoby przejechała kolumna samochodów z hitlerowcami, ubezpieczona 3 wozami pancernymi. Oddziały niemiec­kie, pozostawiwszy w pewnej odległości od Huciska samochody, zbliżyły się pieszo do wsi od strony Skłobów. Otoczywszy wieś, hitlerowcy natychmiast zaczęli poszukiwać w zabudowaniach mężczyzn. Zatrzymanych traktowali brutalnie. Zaprowadzili ich wszystkich do niezamieszkanego domu Łukasza Chrzanowskiego. W izbie ustawili aresztowanych twarzą do ściany i z podniesionymi do góry rękami. Po pewnym czasie kazali im wychodzić przez okno. Bijąc ustawili ich w kolumnę i zaprowadzili do Wołowa. Po drodze zatrzymali kilku mężczyzn, a z Huciska zabrali Władysława Koselskiego wraz z furmanką i końmi. W lesie między Huciskiem a Bokowem zabili aresztowanego, który mając niedowład nóg nie mógł nadążyć za kolumną. W Wołowie spisali personalia aresztowanych, przesłuchali ich, kilku mężczyzn zwolnili, a pozostałych załadowali na samochody ciężarowe i wywieźli do więzienia w Radomiu, gdzie aresztowani przeby­wali do 17 VII 1940 r. W tym czasie kilka osób hitlerowcy zwolnili, a pozostałe wywieźli do obozów koncentracyjnych, m.in. do Sachsenhausen. Większość wywiezio­nych już nie powróciła.

11 IV 1940 r. o świcie drogą od Bokowa hitlerowcy po raz drugi naszli Hucisko. Mimo że wieś okrążyli ze wszystkich stron, wielu mężczyznom udało się zbiec do lasu. Znów, jak poprzednio, po wkroczeniu do wsi najpierw zabierali z domów mężczyzn, kobietom zaś zapowiedzieli, że wieś będzie spalona wciągu 15 minut i że mogą w tym czasie wynieść ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy osobiste i wyprowadzić inwentarz żywy. Zatrzymanych zaprowadzili w kierunku wylotu drogi do Bokowa. Kobiety z dziećmi zgromadzili na łące między Huciskiem Borkowickim a rzeczką Jabłonicą i po zrewidowaniu rzeczy osobistych kazali im iść w stronę lasu do wsi Długiej (Brzeziny). Zabudowania oblali benzyną i podpalili je. Wieś licząca 110 zagród spłonęła doszczętnie.

25 mężczyzn zgromadzonych przy drodze musiało wykopać dół, nad którym wszyscy zostali rozstrzelani. Do dołu, gdzie leżały już zwłoki mężczyzn, Niemcy wrzucili wiązki granatów. Po tym ofiary mordu przysypano ziemią, a miejsce zamasko­wano. Pozostały jednak ślady krwi i części ciał, tak że mieszkańcy Huciska odnaleźli zbiorową mogiłę, a po odkopaniu ciał rozpoznali zwłoki pomordowanych.

Jasło

Jasło - tablica pamiątkowa poświęcona majorowi Hubalowi

Treść tablicy: HENRYK DOBRZAŃSKI HUBAL MAJOR W.P. UR. W JAŚLE 22 VI 1897 SPORTOWIEC-OLIMPIJCZYK DOWÓDCA OSTATNIEGO ODDZIAŁU ŻOŁNIERZY WRZEŚNIA PIERWSZYCH PARTYZANTÓW POLEGŁ W KIELECKIEM 30 IV 1940.

 

Kielce

Symboliczna mogiła mjr. Henryka Dobrzańskiego - Hubala w Kielcach

Symboliczną mogiłę majora "Hubala" odsłonięto 30.04.2002 r. na cmentarzu partyzanckim w Kielcach. Na wielkim głazie z szarego piaskowca znajduje się podobizna majora Dobrzańskiego wzorowana na zdjęciu pośmiertnym wykonanym przez Niemców. Nad nim wznosi się trzymetrowy dębowy krzyż. Na jego ramionach obitych miedzianą blachą umieszczono napis: Mjr Henryk Dobrzański "Hubal" 1897 - 1940 Pro memoria.
Poświęcenia mogiły dokonał kapelan garnizonu kieleckiego WP ks. mjr Roman Dziadosz. Uroczystość zgromadziła ok. 400 osób. Przybyli kombatanci, władze miejskie i wojewódzkie, mieszkańcy Kielc, oficerowie WP, harcerze, Orlęta AK, młodzież szkolna. Nad mogiłą pochyliło się kilkadziesiąt sztandarów. Symboliczna mogiła "Hubala" usytuowany jest naprzeciwko Pomnika Katyńskiego.


 

Końskie

Pomnik majora Hubala w Końskich

Pomnik upamiętniający mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala został wybudowany z inicjatywy władz samorządowych Miasta i Gminy Końskie oraz powiatu koneckiego. Na czele powołanego Społecznego Komitetu budowy pomnika stanął starosta konecki – Antoni Szkurłat. W ogłoszonym konkursie na projekt pomnika zwyciężył znany krakowski artysta rzeźbiarz, absolwent Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, Karol Badyna, pochodzący z pobliskiego Stąporkowa. Przestrzenna forma pomnika została zlokalizowana przy zbiegu ulic Hubala i Polnej i przedstawia popiersie Majora umieszczone na wysokim cokole. W tle, znajduje się napis: HUBAL mjr Henryk Dobrzański, wykonany na czterech połączonych płytach, wspartych na granitowych kolumnach.
Odsłonięcia pomnika dokonała córka mjr. Hubala p. Krystyna Dobrzańska-Sobierajska w dniu 21 sierpnia 2004 roku, podczas uroczystości rozpoczęcia wyścigu kolarskiego „Szlakiem walk mjr. Hubala”, tym samym upamiętniając 65. rocznicę wybuchu II wojny światowej. W uroczystości odsłonięcia pomnika udział wzięły: władze samorządowe Miasta i Gminy Końskie, starostwa powiatowego, urzędu wojewódzkiego w Kielcach, kompania honorowa 25. Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego, kombatanci, młodzież szkolna, harcerze i licznie przybyli mieszkańcy miasta Końskie. Na uroczystość przybył również twórca pomnika – artysta rzeźbiarz, Karol Badyna.



            

Kraków

Tablica na grobie matki majora Henryka Dobrzańskiego - Hubala

Z inicjatywy Władysława Zakrzeńskiego (szwagra i kolegi pułkowego majora Henryka Dobrzańskiego - Hubala), przy współudziale koła byłych oficerów 2. pułku szwoleżerów Rokitniańskich w Krakowie, na cmentarzu Rakowickim na grobie matki Dobrzańskiego, Marii hrabiny Lubienieckiej, wmurowana została tablica pamiątkowa.

Treść tablicy: „PAMIĘCI JEJ BOHATERSKIEGO SYNA MAJORA HENRYKA HUBAL DOBRZAŃSKIEGO KAWALERA ZŁOTEGO I SREBRNEGO KRZYŻA ORDERU VIRTUTI MILITARI OFICERA 2 PUŁKU SZWOLEŻERÓW ROKITNIAŃSKICH DOWÓDCY HUBALCZYKÓW WALCZYŁ Z NIEMCAMI OD WRZEŚNIA 1939 DO KWIETNIA 1940 ZGINĄŁ POD ANIELINEM”.

Kraków

Tablica na cześć majora Hubala w kościele oo. Kapucynów w Krakowie przy ul. Loretańskiej





 

Krubki

Krubki – pomnik w parku dworku sióstr Arkuszewskich

Treść tablicy: "Tu, w dniach 28 i 29 września 1939 roku w obliczu kapitulacji Warszawy major Henryk Dobrzański Hubal na czele Oddziału Wydzielonego Kawalerii Wojsk Polskich podjął decyzję o dalszej walce w obronie Ojczyzny".










 

Łaszówka (niedaleko Woli Chodkowskiej)

Łaszówka (niedaleko Woli Chodkowskiej) - mogiła dwóch żołnierzy z oddziału mjr. Hubala

Treść tablicy: „Polegli żołnierze Wojska Polskiego w dniu 1.X.1939 r. w Woli Chodkowskiej Ś.P. Stromski Kazimierz, Piekarski Henryk. Proszą o modlitwę!”.


 

Nadolna

Nadolna - mogiła pchr. Edmunda Kuropki „Barbarycza” oraz dwóch żołnierzy z patrolu

Treść tablicy: „Na tym cmentarzu spoczywa pchr. Edmund Kuropka „Barbarycz” lat 32 mający wraz z dwoma ułanami patrolu - Oddziału Wydzielonego W.P. mjr. Hubala. Polegli pod wsią Skłoby w walce z niemieckim okupantem dn. 30.III.1940”.








 

Opoczno

Tablica pamiątkowa na „Barze Polskim” Franciszka Wilka

Tablica odsłonięta i poświęcona została w trakcie uroczystości 67. rocznicy śmierci majora Henryka Dobrzańskiego Hubala. Uroczystość poprzedziła Msza św. z pełnym ceremoniałem wojskowym, sprawowana w opoczyńskiej kolegiacie pod wezwaniem św. Bartłomieja. W intencji majora Hubala i jego żołnierzy homilię wygłosił kapelan WP ks. Wiesław Okoń. Po liturgii uczestnicy obchodów poprzedzani przez kompanię honorową WP i poczty sztandarowe przemaszerowali pod dom przy placu Kilińskiego 14, gdzie w okresie okupacji hitlerowskiej działał należący do Franciszka Wilka „Bar Polski”. To właśnie tutaj, major zorganizował punkt kontaktowy, przez który do oddziału trafiali żołnierze, żywność oraz wszelka pomoc okazywana oddziałowi mjr. Hubala. Dla upamiętnienia tamtych wydarzeń oraz wszystkich którzy mieli w nich swój udział na ścianie budynku wmurowano tablicę pamiątkową. Uroczystego odsłonięcia dokonała córka Franciszka Wilka Barbara Duda oraz Starosta Opoczyński Józef Róg. Po ceremonii odsłonięcia głos zabrał por. lot. Włodzimierz Koperkiewicz oraz Barbara Duda. Wśród uczestników uroczystości znalazł się również Ryszard Filipski odtwórca głównej roli w filmie „Hubal”. Po odsłonięciu tablicy w Opocznie wszyscy uczestnicy obchodów udali się do Anielina, gdzie przy szańcu mjr. Hubala odbyła się część wojskowa uroczystości.

Radom

Zespół Szkół Zawodowych im. mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala w Radomiu - pomnik mjr. Hubala

Pomnik patrona Zespołu Szkół Zawodowych w Radomiu przy ulicy Grzecznarowskiego odsłonięty został 12 października 2007 roku. Inicjatorami budowy są Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Projekt pomnika, społecznie, wykonał inż. Tadeusz Derlatka a wykonania podjęli się Józef Rajkowski i Stefan Staniszewski. Głaz do którego przymocowano tablicę z portretem patrona szkoły i inskrypcją „W życiu jak w skoku, trzeba rzucić serce za przeszkodę”, ofiarował Krzysztof Wikaliński. Fundatorami pomnika są Rada Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa w Warszawie i ZSZ im. Hubala.




 

Radom - Firlej

Radom (Firlej) - symboliczna mogiła mieszkańców Gałek, Mechlina i Gielniowa

Treść tablicy: „Pamięci mieszkańców Gałek, Gielniowa i Mechlina rozstrzelanych w dniu 4 kwietnia 1940 r. przez hitlerowskiego okupanta za współpracę z Wydzielonym Oddziałem Wojska Polskiego mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala”.

 

Rogowy Słup

Rogowy Słup - pomnik w miejscu walki

Walka rozpoczęta na łąkach wsi Szałasy przeniosła się do przylegających lasów leśnictwa Kopcie, Obrębu Bliżyn, wzdłuż Strożowej Linii do Rogowego Słupa, aż do toru kolejki wąskotorowej. Zakończona została bezładną ucieczką Niemców. Rozstrzygający bój rozegrał się na skrzyżowaniu linii Strożowej i Kieratowej, gdzie obecnie stoi pomnik ufundowany przez społeczeństwo Kielecczyzny. Na pomniku widnieje napis: „Pamięci bohaterskich żołnierzy z Wydzielonego Oddziału Wojsk Polskich którzy pod dowództwem mjr. H. Dobrzańskiego - Hubala stoczyli tutaj w dniu 1.IV.1940 r. zwycięski bój z okupantem niemieckim i dali przykład walki z przemocą”.

Inicjatorami i organizatorami budowy pomnika byli Stefan Nadolski z Szałasu-Zapuścia i Stanisław Barański z Nadleśnictwa Bliżyn. Prace murarskie i kamieniarskie wykonali Marian Gałecki z Szałasu-Zapuścia i Stanisław Stefański z Tumlina. Pomnik wybudowano w 1972 roku, a płytę z napisem zamontowano w 1974 roku. Uroczystego odsłonięcia pomnika dokonano 31 marca 1974 roku. 

Ruski Bród

Ruski Bród - mogiła ofiar pacyfiakcji






 

Ruski Bród

Ruski Bród - tablica na kościele p.w. Św. Teresy od Dzieciątka Jezus














 

Ruski Bród

Ruski Bród - mogiła dwóch NN Hubalczyków

Dwóch żołnierzy z oddziału majora Hubala, poległych w walce pod Huciskiem w dniu 30 kwietnia 1940 roku. Początkowo pochowani zostali na polu pod Huciskiem, a po wojnie ekshumowani. Następnie przeniesieni wraz z pomordowanymi mieszkańcami Huciska na cmentarz w Ruskim Brodzie i złożeni w sąsiedniej mogile.
 

Rzeszów

Tablica na domu w którym mieszkał major Henryk Dobrzański






 

Skłoby

Skłoby – krzyż w miejscu śmierci pchor. „Barbarycza”

Krzyż stoi pod wsią Skłoby, nieopodal Szkoły Podstawowej, w miejscu walki i śmierci podchorążego Edmunda Kuropki „Barbarycza”. Miejscem tym opiekuje się Stanisław Duda, mieszkaniec Skłobów.


 

Stanowiska koło Przedborza

Mogiła Franciszka Głowacza „Lisa” w Stanowiskach koło Przedborza

Poszukiwania mogiły swojego Ojca Mirosław Głowacz rozpoczął latem 1959 r. Będąc na wakacjach u rodziny swojej Mamy w Radwanowie, odwiedzał wiele miejsc gdzie w czasie wojny walczył jego Ojciec, Franciszek Głowacz „Lis”. Podczas wizyty w Dobromierzu uzyskał od mieszkańców tej miejscowości informację, że mogiła „Lisa” znajduje się prawdopodobnie na cmentarzu parafialnym w Stanowiskach. Rozpoczął korespondencję z proboszczem parafii Stanowiska, ks. Piotrem Karbowiakiem, za pośrednictwem, którego zwrócił się do mieszkańców miejscowości z prośbą o udzielenie informacji, kto wie gdzie został pochowany, zamordowany przez Niemców Franciszek Głowacz „Lis”. Zgłosiło się kilka osób a jako pierwszy mogiłę wskazał rolnik Jan Smolich z Bożej Woli. Mogiła została oznakowana przez jego matkę, zaraz po pogrzebie „Lisa”, która postawiła na niej figurkę Matki Boskiej.

Po raz pierwszy na cmentarzu w Stanowiskach pojawił się Mirosław Głowacz w 1964 r. i posługując się otrzymanym opisem mogiły odnalazł skromny kopczyk pod brzozowym krzyżem, bez żadnego napisu, oznakowany jedynie figurą Matki Bożej, co wskazywało na to, że jest to mogiła jego Ojca. Rozpoczął starania u władz powiatowych we Włoszczowej, by trwale oznakować miejsce pochówku swego bohaterskiego Ojca. Po długich staraniach, na mogile została zamontowana płyta z piaskowca z wykutym na niej Krzyżem Partyzanckim i napisem: „Franciszek Głowacz ps. Lis, bohaterski partyzant, zginął w walce z Niemcami w dniu 10 kwietnia 1942 r. Cześć jego pamięci” a partyzanci z oddziału „Lisa” postawili brzozowy krzyż, którego władze z Włoszczowej nie przewidziały.

W 1992 r. staraniem Mirosława Głowacza, według jego pomysłu, na mogile „Lisa” został ustawiony dwumetrowy szaniec w postaci obelisku, wykonany z głazów polnych zebranych w pobliskim terenie, zwieńczony granitowym krzyżem wykonanym przez Waldemara Pikla z Szydłowca. Po bokach szańca umieszczono ułańskie lance z proporczykami 11 Pułku Ułanów Legionowych i 1 Pułku Szwoleżerów – pułków, w których służył Franciszek Głowacz. Na czole obelisku zamontowano dwie płyty z brązu (wykonane w stoczni w Szczecinie).

Pierwsza z nich poświęcona Franciszkowi Głowaczowi ps. „Lis” o następującej treści: „Franciszek Ryszard Głowacz ps. „Lis”, ułan 11 Pułku Ułanów Legionowych, żołnierz oddziału WP mjr. „Hubala”, dowódca oddziału partyzanckiego, zginął w walce z okupantem w dniu 10.04.1942 roku, nad Pilicą. Żył lat 32”.

Druga płyta, poświęcona jest żonie Franciszka Głowacza, Józefie: „Józefa Głowacz z d. Jasińska, zamordowana przez gestapo w Końskich, w styczniu 1942 roku. Żyła lat 29. Miejsce mogiły nieznane. Rodzicom – syn”. Poniżej, na granitowej płycie znajduje się odlany z brązu Krzyż Walecznych z datą 1942 – rok śmierci Franciszka Głowacza.

Stefanków

Stefanków - pomnik ofiar pacyfikacji

We wsi Hucisko, odległej około 6 km na południowy wschód od Stefankowa, gmina Chlewiska, kwaterował oddział „Hubala", przeciw któremu 30 III 1940 r. nad ranem hitlerowskie jednostki rozpoczęły akcję. Ruszyło do niej 5 batalionów „Totenko-pfverband", 3 bataliony policji i 4 wozy pancerne policji porządkowej. Na wschód od Stefankowa Niemcy natknęli się na niewielki oddział polskich żołnierzy w mundurach. Doszło do wymiany strzałów. Żołnierze polscy, ostrzeliwując się, wycofali się. W czasie tego odwrotu zarówno cofający się, jak i ścigający przeszli przez Stefanków. Dwóch polskich żołnierzy, w tym jeden ranny, zarekwirowali wóz i pojechali drogą przez Skłoby. Tymczasem przygotowane do natarcia oddziały policji niemieckiej zbliżyły się do Huciska, gdzie doszło do walki z oddziałem „Hubala", której wynik był niepomyślny dla Niemców. Idąc w drugiej linii, żandarmeria z Szydłowca przeszukała zabudowania Stefankowa i wyprowadziła 77 mężczyzn, którzy pozostali we wsi. Niemcy załadowali ich na ciężarówki i przewieźli do Chlewiska, do Nadleśnictwa. Tam kazano im klęknąć wokół jednego z pomieszczeń twarzami do ściany, z rękami podniesionymi do góry. Niektórych żandarmi wywoływali na korytarz i bijąc pytali o wojsko polskie. Nastę­pnie przewieziono ich ciężarówkami do Szydłowca, tam umieszczono w jednej z sal ratusza na parterze, każąc zatrzymanym klęczeć pod ścianami. W czasie spisywania personaliów i przesłuchiwania bito i znęcano się nad nimi, a po południu tego samego dnia przewieziono do więzienia w Radomiu. W więzieniu, na tzw „sekretnym", czyli wewnętrznym podwórku, zarządzono „gimnastykę". Więźniowie musieli skakać na jednej nodze, czołgać się po ziemi, a żandarmi bili ich i torturowali. 4 IV 1940 r. pozostający w więzieniu mieszkańcy Stefankowa zostali rozstrzelani na Firleju pod Radomiem.

Szałas - Tuzy

Krzyż z tablicą upamiętniającą ofiary pacyfikacji wsi Szałasy dokonanej w dniu 01.04.1940 roku.

Treść tablicy:
Za pomordowanych z Szałasu przez okupanta hitlerowskiego

Wacława Biedrzyckiego, Stanisława Szcześniaka, Antoniego Tuza, Władysława Gębskiego, Władysława Kaczmarczyka, Józefa Gębskiego, Józefa Borónia, Stanisława Gębskiego, Władysława Lisowskiego, Franciszka Borónia, Józefa Żaka, Antoniego Borónia, Wacława Supierza, Władysława Borónia, Jana Jasińskiego, Józefa Szcześniaka, Grzegorza Kozłowskiego, Władysława Szcześniaka, Jana Kozłowskiego, Kazimierza Kwaśniewskiego, Antoniego Domagała, Adama Kwaśniewskiego, Jana Domagała, Stanisława Kwaśniewskiego, Stanisława Domagała, Jana Borónia, Józefa Młodawskiego, Wojciecha Lisowskiego, Ignacego Ścibisz, Jana Żaka, Władysława Ścibisz, Wojciecha Lisowskiego, Antoniego Lisowskiego, Stanisława Lisowskiego.

Cześć Ich Męczeńskiej Śmierci

Szałasy

Szałasy - kamień z pamiątkową tablicą miejsca walki






 

Szałasy

Szałasy - kamień z tablicą upamiętniającą ofiary pacyfikacji wsi

Do wsi Szałas Stary (gmina Samsonów) 31 III 1940 r. drogą od Odrowąża przybył i zakwaterował oddział majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala". Następnego dnia w godzinach rannych od strony południowej nadciągały jednostki hitlerowskie, które zajęły stanowiska na południowym skraju wsi. W tym czasie z Szałasu Starego do Komornik ruszył patrol konny 3 polskich kawalerzystów. Niemcy otworzyli do nich ogień z broni maszynowej, zabijając jednego żołnierza, pozostali dwaj zdążyli się wy­cofać. Część hitlerowców uderzyła na Szałas Stary, ale hubalczycy zdążyli wcześniej wycofać się do lasu.
Pozostała część żołnierzy niemieckich zatrzymała 28 mężczyzn z Komornik. Niektó­rym mieszkańcom udało się wcześniej opuścić wieś i ukryć się. Zatrzymanych męż­czyzn hitlerowcy pędzili w kierunku Samsonowa pod ścisłą strażą, znęcając się nad nimi po drodze. Stamtąd przewieziono ich do Kielc, osadzono w więzieniu, następnie rozstrzelano w lesie pod Kielcami. Czterech mężczyzn przewieziono do Skarżyska-Ka­miennej i rozstrzelano w miejscowości Brzask.

3 kwietnia 1940 r. wieczorem hitlerowcy spędzili do szkoły mieszkańców wsi i zagrozili im, że gdy będą udzielać pomocy „bandytom" wieś zostanie spalona, a jej mieszkańcy rozstrzelani. W okresie od 1 do 8 IV1940 r. oddział mjr. Hubala we wsi nie stacjonował, ani nawet nie przechodził. Mimo to wieś została spacyfikowana.

8 IV 1940 r. około godz. 8 rano do Szałasu Starego przybyła samochodami od strony Odrowąża grupa hitlerowców. Kilku z nich patrolowało szosę, inni wezwali wszystkich mężczyzn ze wsi, aby stawili się na zebranie do szkoły. Większość mężczyzn, wierząc poprzednim zapewnieniom Niemców i nie przeczuwając jednocześnie nic złego, stawiła się w szkole. Wkrótce od strony Odrowąża nadjechały trzema samocho­dami ciężarowymi następne kolumny hitlerowskie, które okrążyły wieś ze wszystkich stron. Rozkazano kobietom opuścić domy, pozwalając zabrać inwentarz żywy oraz najniezbędniejsze rzeczy i udać się w stronę wsi Komorniki. Mężczyzn wyprowadzono ze szkoły po kilku, ustawiano pod ścianami domów i rozstrzeliwano. Większe grupy mężczyzn Niemcy wpędzali do stodół i tam zabijali, a budynki podpalali wraz ze zwłokami pomordowanych. Przed podpaleniem Niemcy robili rewizję w budynkach, a gdy kogoś znaleźli, natychmiast mordowali. Hitlerowcy podpalali także budynki w Szałasie, polewając je przedtem płynami łatwopalnymi. Odjechali ze wsi dopiero, gdy się doszczętnie spaliła.

9 lub 11 IV 1940 r. od strony Samsonowa przyjechali samochodami hitlerowcy, spędzili ze wsi Zaupuście wielu mężczyzn, zaprowadzili ich na zgliszcza spalonej wsi Szałas Stary, kazali pozbierać szczątki spalonych ciał i pochować w uprzednio wykopanym dole.

Po wyzwoleniu szczątki pomordowanych osób ekshumowano i pogrzebano we wspólnej mogile na cmentarzu parafialnym w Odrowążu. W miejscu, gdzie w 1940 r. stała szkoła, postawiono pamiątkowy krzyż z tablicą, a na niej wyryto nazwiska pomordowanych.

Zdjęcia nadesłane przez Jakuba Różyckiego

Szałasy

Szałasy - pomnik na mogile NN Hubalczyka

Treść tablicy: „Nieznany ułan z Oddziału Wydzielonego Wojsk Polskich mjr. Hubala H. Dobrzańskiego. Poległ w Szałasie 1.IV.1940 Cześć Jego Pamięci. Przewodnicy Świętokrzyscy PTTK”.


 

Szałasy (las)

Szałasy (las) - mogiła dwóch NN Hubalczyków






 

Tomaszów Mazowiecki

Tomaszów Mazowiecki - pomnik mjr. Henryka Dobrzańskiego - Hubala przed jednostką wojskową













 

Tomaszów Mazowiecki

Tomaszów Mazowiecki - płyta na murze otaczającym jednostkę wojskową





 

Wólka Kuligowska

Wólka Kuligowska - pomnik w miejscu śmierci Józefa Kośki - Hubalczyka

Józef Kośka urodził się14 października 1921 roku w Wólce Kuligowskiej, jako jeden z trzech synów Józefa i Franciszki Kośków. Najpierw uczył się w szkole powszechnej w Gapininie, później w Brudzewicach.

Kiedy wybuchła wojna, miał siedemnaście lat i dopiero od października podlegał poborowi. Pożegnał starszego od siebie o osiem lat brata Stanisława, który rok wcześniej ukończył służbę zasadniczą i odszedł do wojska. Próbował dołączyć do oddziału majora Hubala w Gałkach. Nie wiadomo czy major go nie przyjął do oddziału, czy się spóźnił, bo 13 marca „Jan Miller” (pułkownik Leopold Okulicki) przywiózł do Gałek rozkaz demobilizacji. Kolejna szansa pojawiła się, kiedy oddział „Hubala” zatrzymał się w lesie koło ich wsi, w nocy z 21na 22 kwietnia. Wtedy założył mundur i odszedł.
29 kwietnia rano, podczas potyczki stoczonej między patrolem plut. Józefa Pruskiego a pododdziałem Wehrmachtu, ułan Józef Kośka poległ.

Około 1998 roku, staraniem „Środowiska Hubalczyków”, w miejscu śmierci Józefa Kośki, wystawiono pomnik – głaz z napisem na tablicy: „Tu 29 kwietnia 1940 roku poległ bohaterską śmiercią Józef Kośka ułan oddziału mjr. Hubala. Część Jego Pamięci. Rodacy”.

Wólka Kuligowska

Wólka Kuligowska - sosna - pomnik przyrody w miejscu obozowania oddziału

Sosna stoi w kompleksie leśnym rozciągającym się między Mysiakowcem i Wólką Kuligowską. Jest to miejsce, w którym major Hubal spędził swoje ostatnie dni do 29 kwietnia 1940 r. włącznie. Do tej sosny przywiązywane były konie oddziału, stąd też do dziś widoczny na niej jest ślad obgryzionego przez konie miejsca. Sosna ocalona została przed wyrębem w 1990 roku dzięki zabiegom Harcerskiego Klubu PTTK - „Trop” z Warszawy pod opieką harcmistrza Zbigniewa Śliwowskiego.
Treść tablicy: „Stąd, w nocy - 29.IV.1940 - mjr „Hubal” wyruszył na swą ostatnią walkę - do Anielina - gdzie poległ za Polskę. Sosna ta, stoi na miejscu ostatniego obozowiska bohaterskich „hubalczyków” (nosi ślad ogryzania przez ich konie). Chroniąc ją - uczcicie ich pamięć. Harc. Klub PTTK - „Trop” Warszawa”.

Zakręt Rzucowski

Zakręt Rzucowski - pomnik ofiar pacyfikacji mieszkańców wsi Skłoby i okolic

W końcu marca 1940 r. we wsi Hucisko, odległej ok. 4 km od wsi Skłoby (gmina Chlewiska) kwaterował oddział majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala". 30 III 1940 r. o świcie hitlerowcy zaatakowali oddział, ponosząc dotkliwą porażkę i zmuszeni byli wycofać się na wschód przez Skłoby. Mieszkańcy odnaleźli potem na pobojowisku zwłoki polskiego oficera i dwóch podchorążych. Przywieźli je do wsi i pochowali na cmentarzu parafialnym w Nadolnej.

10 IV 1940 r. wieczorem hitlerowcy sprowadzili Żydów z Szydłowca i kazali im wykopać doły w rzucowskim lesie. W nocy z 10 na 11 IV 1940 r. od strony Szydłowca nadjechała duża kolumna niemieckich samochodów ciężarowych i osobowych. Przed świtem hitlerowcy otoczyli Skłoby z dwóch stron: jedna kolumna otoczyła wieś od południa i zachodu, druga od wschodu i północy. 11 mieszkańców wsi Skłoby Górne zdążyło zbiec przed zamknięciem pierścienia. W pacyfikacji brały udział oddziały policji porządkowej, wspomagane przez dość liczną grupę członków Selbstschutzu i SS-manów.

Niemcy wyprowadzili we wsi z mieszkań wszystkich mężczyzn w wieku od 15 do 60 lat. Wiek ustalano na podstawie wyglądu zewnętrznego, nie sprawdzając żadnych dokumentów. Niektórzy mężczyźni próbowali się ukryć, przebierali się nawet za kobiety. Gromadzili na drodze mężczyzn w grupy po 30 osób i prowadzili pod strażą do Stefankowa. Tam załadowali ich na samochody ciężarowe i zawieźli do wsi Chlewiska, po czym umieścili w szkole, ustawiając w jednym szeregu pod ścianami sal. Następnie wyprowadzali po kilku do oddzielnego pomieszczenia, gdzie siedziało kilku oficerów niemieckich z policji i tłumacz. Sprawdzali personalia, zabierali dokumenty. Po przesłu­chaniu zwolnili kilku mężczyzn potrzebnych im do pracy: leśniczego Osóbkę, gajowego Mariana Stopę, Adama Korczaka, sztygara Czarnotę oraz kilku mężczyzn powyżej lat 60 oraz 16-letniego Mosiołka, który powiedział, że ma 14 lat. Gdy hitlerowcy wyprowadzili mężczyzn ze Skłob, wieś natychmiast podpalili, podlewając ściany benzyną. Z wielu zagród kobiety i dzieci zdążyły wyprowadzić inwentarz żywy i wynieść niektóre rzeczy. Ze wsi, liczącej przed pacyfikacją około 400 gospodarstw i ponad tysiąc mieszkańców, ocalała tylko szkoła i 5 domów, w tym 3 w Skłobach i 2 zabudowania w Skłobach Górnych.

Podczas gdy jedna grupa hitlerowców podpalała wieś, druga zabierała mężczyzn ze szkoły w Chlewiskach, ładowała ich po dziesięciu na samochody ciężarowe i wywozi­ła do lasu rzucowskiego, gdzie byli rozstrzeliwani. Ciała hitlerowcy wrzucali do wykopanych już wcześniej dołów. Ciężarówka stale kursowała między Chlewiskami a rzucowskim lasem, dowożąc po dziesięciu mężczyzn na miejsce egzekucji. Doły przygotowane były w dwóch miejscach, jeden około 300 m od rozwidlenia szosy Szydłowiec-Przysucha, drugi w kierunku Stefankowa w pobliżu rzucowskich stawów. Przed egzekucją hitlerowcy ofiary przywiązywali drutami lub sznurami, oczy zakrywali im ich własnymi czapkami lub zawiązywali szalikami. Rannych dobijali bagnetami i wrzucali do dołów, potem układali warstwami. Z pierwszej serii dziesięciu ska­zańców uciekło 4 mężczyzn: Michał Duda, Jan Głuch, Antoni Piec i Jan Pietras. Do zasypywania dołów zmuszali Żydów z okolicznych wiosek.

Pozostali przy życiu mieszkańcy Skłobów nie wiedzieli, jaki los spotkał wywiezio­nych mężczyzn. Ponieważ słyszeli strzały z rzucowskiego lasu, więc wiele osób tam się udało następnego dnia. Odnaleziona świeżo zakopana ziemia i ślady krwi wskazywały na miejsce dokonania zbrodni. Gdy odkopano grób, rozpoznano ciała zastrzelonych. Za pośrednictwem Urzędu Gminnego w Chlewiskach uzyskano zezwolenie na pochowa­nie zwłok. Około połowy kwietnia 1940 r. mężczyźni z sąsiednich wiosek i kobiety ze Skłobów dokonali ekshumacji pomordowanych. Zwłoki Franciszka Świercza pochowa­no na cmentarzu w Nadolnej, a Jana Szlufika w Chlewiskach. Ciała pozostałych ofiar zostały pochowane w pobliżu miejsca egzekucji. Wkrótce na rozkaz władz okupacyj­nych groby zostały zniszczone, a na ich miejscu posadzono drzewa. Po wyzwoleniu las wycięto i urządzono symboliczny cmentarz oraz ufundowano pomnik ku czci pomordo­wanych.

            

Zwoleń

Zwoleń - pomnik majora Hubala

W 50. rocznicę wybuchu II wojny światowej, społeczeństwo Zwolenia ufundowało mjr. Henrykowi Dobrzańskiemu pamiątkowy kamień - pomnik. Z tej okazji 1 września 1989 r. przy zbiegu Al. Pokoju i ul. Władysława Jagiełły licznie zgromadzili się mieszkańcy Zwolenia, aby uczestniczyć w ceremonii odsłonięcia pomnika i w uroczystej polowej Mszy św. Przed ołtarzem ustawił się szpaler pocztów sztandarowych organizacji wojskowych, kombatanckich, politycznych i społecznych. Słowa powitania i refleksji religijno-moralnej przekazał przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Stanisław Kopciński. Po odsłonięciu pomnika do zgromadzonych przemówił również senator Stefan Bembiński (płk „Harnaś”). Po mszy św. przy akompaniamencie miejscowego chóru zgromadzeni uczestnicy uroczystości złożyli pod pomnikiem liczne wiązanki kwiatów.

Treść tablicy: „W HOŁDZIE MJR. HENRYKOWI DOBRZAŃSKIEMU - HUBALOWI I JEGO ŻOŁNIERZOM W 50 ROCZNICĘ WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ 1.IX.1989 MIESZKAŃCY MIASTA ZWOLENIA”.

Zychy koło Radoszyc

Pomnik upamiętniający pobyt Majora Henryka Dobrzańskiego Hubala w Zychach.

Pomnik został odsłonięty 11 listopada 2014 roku. Inicjatorem budowy był płk Wiesław Margas - wnuk gajowego Jana Barana. Odsłonięcia pomnika dokonali: wójt gminy Radoszyce – Paweł Binkowski, płk Wiesław Margas – wnuk gajowego Jana Barana, płk Marian Zach – prezes „Środowiska Hubalczycy” oraz ks. proboszcz Józef Tępiński.

Treść tablicy: „W domu obok mieściła się gajówka, w której u gajowego Jana Barana kwaterował w drugiej połowie października 1939 r. mjr Henryk Dobrzański „Hubal”. Przybyłych z nim 10 ułanów zamieszkało u zaufanych gospodarzy ze wsi Zychy. Tu podpisano dokument o powołaniu Okręgu Bojowego Kielce. Jan Baran „Dąbrowa” został mianowany pierwszym dowódcą Kadrowej Drużyny Strzeleckiej w Zychach. W wyniku donosu o udzielonej hubalczykom pomocy, mieszkańcy Zych zostali w dniach 26-27.03.1940 r. skazani przez Niemców i uwięzieni na 8 miesięcy (Baran Jan), 6 miesięcy (Lewosiński Jan, Lewosiński Stanisław, Nowacki Wincenty, Ruszkiewicz Feliks), 4 miesiące (Stępień Piotr, Włodarczyk Władysław) natomiast Kowalewski Leon, Ruszkiewicz Józef i Stępień Wiktor zostali wywiezieni do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Ku czci pamięci skazanych, więzionych wnukowie i prawnukowie oraz mieszkańcy Gminy Radoszyce. Zychy, 31.10.2014”.