101. urodziny Romualda Rodziewicza ps. Roman

18 stycznia 2014 roku swoje 101. urodziny obchodził jeden z ostatnich żyjących żołnierzy Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala, Romuald Rodziewicz „Roman”. Jest on obecnie rezydentem Domu Opieki „Jasna Góra” w Hudersfield, w hrabstwie West Yorkshire (Wielka Brytania), którego kapelanem jest Ks. Jan Wojczyński TChr. 

Rano w kaplicy domu opieki ksiądz kapelan odprawił Mszę Świętą w intencji „Romana” i jego zmarłych rodziców, krewnych oraz kolegów z oddziału majora Dobrzańskiego – Hubala. Wszyscy obecni złożyli mu życzenia oraz przekazano te, które otrzymał od syna Leona z USA i od córki Helen z dalekiej Australii. Swoje życzenia przesłała również Aleksandra Ziółkowska-Boehm, autorka książki o Romanie „ Z miejsca na miejsce, w cieniu legendy Hubala”, i rozszerzonej historii jego życia w książce „Lepszy dzień nie przyszedł już”. 

Przed południem jubilata odwiedziła grupa uczniów ze szkoły sobotniej z Bradford ze swoją dyrektorką p. Krystyną Davidson. „Roman” otrzymał od nich piękną oprawioną fotografię z podpisem: „Pamiątkowa fotografia z odwiedzin u Pana Romualda Rodziewicza przez uczniów z Polskiej Szkoły Sobotniej w Bradford w dniu 30 listopada 2013 r.”. 

W niedzielę do domu opieki „Jasna Góra” zawitali kolejni goście - przyjaciele Romana - z czasów, kiedy był on opiekunem Centralnej Stanicy Harcerskiej Fenton. Dopisali wszyscy mieszkający w Huddersfield a wśród nich: Wacław Mańkowski z córką Oleńką, diakon Czesław Pukacz, Henryk Grubczak, Fred Kamiński i Michał Iwańczuk. Do nich dołączyli specjalni goście z Manchester: Państwo Dudzic z córką Malwiną, którzy przywieźli Ewę Szegidewicz i Marka Zdziarskiego. 

Chcąc przypomnieć czasy młodości jubilata, kiedy mając lat 20 służył w pułku ułanów, pani Joanna Dudzić wpadła na pomysł sprowadzenia na „Jasną Górę” konia, który by przypomniał Romanowi jego czasy ułańskie i szwoleżerskie oraz pierwsze miesiące wojny w oddziale Hubala. Niestety przyjechał tylko właściciel konia, młody i bardzo przyjemny rodak Artur Krawiec. Transport konia z Radcliffe do Hudderfield okazał się w tym dniu niemożliwy. Ale jego właściciel ubrał się w polski mundur żołnierski i demonstrował piękne siodło. Obiecał też, że postara się zrealizować pierwotny projekt pokazania Panu Romanowi swojego umiłowanego konia, którego sprowadził kilka lat temu z dalekiej ojczyzny. A może będzie jeszcze strój ułański? 

Ostatnimi gośćmi tego ważnego dnia byli oddani przyjaciele Pana Romana - Rezerwiści Wojska Polskiego. Było ich trzech, a jeden z nich przywiózł swoją żonę, czteromiesięczną córeczkę i teściową. Załączone fotografie prezentują Drogich Gości . 

Pan Roman bardzo dziękuje wszystkim za życzenia i wszelkie dowody życzliwości. 

Ks. Jan Wojczyński TChr. 


Pan Roman otrzymał również życzenia od córki mjr Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, p. Krystyny Dobrzańskiej-Sobierajskiej i jej syna Henryka, p. dyrektora sanatorium „Gracja” z Ciechocinka – Tadeusza Krepsa wraz z całą załogą sanatorium, Łukasza Ksyty i Andrzej Dyszyńskiego oraz wielu ludzi którzy odwiedzają naszą stronę internetową (www.majorhubal.pl) i za naszym pośrednictwem kierują życzenia dla „Romana”. Poniżej ich treść: 

Drogi Romanie ! 
Niech ten dzień, Twoich 101. urodzin będzie dla Ciebie okazją do świętowania wśród bliskich z ośrodka „Jasna Góra”, niech będzie okazją do wspomnień i niech sprawi Ci wiele radości. Szanowny Jubilacie, życzymy Ci wszelkiej życiowej pomyślności, niech każda chwila będzie dla Ciebie źródłem szczęścia i niech upływa Ci w spokoju i zdrowiu. Życzymy, by otaczała Cię życzliwość i miłość przyjaciół a Opatrzność Boża niech Cię chroni przed wszelkim złem. Dużo, dużo zdrowia na kolejne lata życia!
 

Życiorys 

Romuald Rodziewicz herbu Tarnawa urodził się 18 stycznia 1913 roku w Ławskim Brodzie na Wileńszczyźnie. Ojciec jego Bolesław, absolwent Politechniki w Sankt Petersburgu w 1903 roku został za potajemne nauczanie dzieci historii zesłany na Sybir. Żeni się z Natalią Ryżanką po czym wraz z synami Romualdem i o dwa lata starszym Stefanem wyjeżdżają do Mandżurii. Tam rodzina powiększa się o Zofię i Jadwigę. Po zajęciu w 1922 roku Mandżurii przez Japończyków, Rodziewiczowie postanawiają wrócić do kraju. W pierwszej kolejności wysłali do krewnych w Polsce Romualda i Zofię. Wtedy to Romuald widzi po raz ostatni swych rodziców. Pozostałe rodzeństwo Stefan i Jadwiga wraca po kilku latach. Opiekę nad Romualdem i resztą rodzeństwa przejmuje stryj Leon właściciel kilkusethektarowego majątku w Ławskim Brodzie. Jako kapral rezerwy uczestniczy w kampanii wrześniowej w 102 pułku ułanów. 

W oddziale od 23 września 1939 r. do 25 czerwca 1940 r. Oficer do zleceń. Po rozwiązaniu oddziału, 25 czerwca 1940 roku, w sierpniu nawiązuje kontakt z dowództwem Armii Krajowej i zostaje zaprzysiężony. Jest oficerem łącznikowym AK Inspektoratu Oszmiana. Ławski Bród siedziba Rodziewiczów, jest punktem kontaktowym żołnierzy IV odcinka "Wachlarza ". Aresztowany 25 sierpnia 1943 roku przebywał w Obozie Koncentracyjnym w Oświęcimiu, Brzezince, Buchenwaldzie. Wraz z grupą więźniów uczestniczył w rozminowywaniu bombardowanego przez aliantów Drezna. W Salzburgu odzyskał wolność. Został przyjęty do 2 Korpusu do 16 Pomorskiej Brygady Pancernej. Po przeniesieniu jednostki do Anglii zostaje zdemobilizowany. Postanawił nie wracać do kraju. Pracował jako hutnik, górnik , tokarz. W Boże Narodzenie 1952 roku ożenił się z angielką Patrycją Dismoor. W 1959 urodził się syn nazwany na pamiątkę po stryju - Leon. W dwa lata później urodziła się córka Helena. Na emeryturę przeszedł 20 stycznia 1978 roku i nadal mieszka w Anglii. 

W 2003 roku odznaczony został Orderem Polonia Restutita (M.P. z dnia 22 maja 2003). 4 grudnia 2008 roku płk Krzysztof Bugajewski i ppłk Jacek Adamski z Ataszatu Obrony przy Ambasadzie RP w Londynie, złożyli wizytę Romualdowi Rodziewiczowi. Podczas spotkania wręczono Rodziewiczowi akt mianowania na stopień wojskowy kapitana oraz tablicę z wyhaftowanymi orłami wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP. 6 kwietnia 2009 roku otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski nadany za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego 1 lipca 2008 roku (M.P. z dnia 31 grudnia 2008). W imieniu prezydenta RP odznaczenie wręczyła ambasador Barbara Tuge-Erecińska. 

Na podstawie, między innymi, opowieści Romualda Rodziewicza Melchior Wańkowicz napisał we Włoszech książkę pt. „Hubalczycy". Opowieść o życiu Rodziewicza stała się również kanwą napisanej przez Aleksandrę Ziółkowską-Boehm książki „Z miejsca na miejsce. W cieniu legendy Hubala". 

Źródło: 
1. A. Ziółkowska-Boehm, Z miejsca na miejsce. W cieniu legendy Hubala, Warszawa 1986. 



Galeria: