Niezależni kombatanci w PRL a Hubalczycy

W ostatnim czasie na rynku wydawniczym ukazała się nowa książka kieleckiego historyka IPN dr Marka Jedynaka. Książka nosi tytuł „Niezależni kombatanci w PRL”. Monografia ta to pierwsze w historiografii polskiej opracowanie naukowe, które traktuje o weteranach II wojny światowej z ich perspektywy. Analizuje dzieje najstarszego i przez szereg lat jedynego zorganizowanego, autonomicznego i niezależnego od ZBoWiD środowiska kombatanckiego w Polsce Ludowej. W swojej książce autor porusza również problematykę dotyczącą Klub „Hubalczyków”, założonego w kwietniu 1966 r. przy Zarządzie Stołecznego Okręgu ZBoWiD w Warszawie. Po 1945 r., dla realizowania w Polsce nowej polityki historycznej (legitymizującej ustrój komunistyczny) z miejsca przysposobiono także pewną grupę weteranów, w tym i „sanacyjnego” Wojska Polskiego, biorących udział w wojnie obronnej 1939 r. Do dzisiaj szeroko znane są dzieje obrońców polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte, wywodzących się z 2 Dywizji Piechoty Legionów oraz żołnierzy Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala. W obu przypadkach żołnierze ci byli przykładem walki zwykłych obywateli z przeważającymi siłami niemieckiego najeźdźcy. Komunistyczni ideologowie zawłaszczyli obie historie, wykorzystując je następnie do wykreowania obrazu, w którym chłopi i robotnicy walczyli z „jedynym” odwiecznym wrogiem Polski. Nie bez znaczenia był tu również fakt niepodporządkowania się mjr. Hubala Związkowi Walki Zbrojnej, podległemu suwerennym polskim władzom na uchodźstwie. Dla wzmocnienia kontrastu opisanych powyżej postaw ukazywani byli przedstawiciele „burżuazyjnego” rządu i władz II Rzeczypospolitej, którzy „wykonując manewr przez Zaleszczyki” porzucili kraj i pozostawili naród samemu sobie. Wyłączność ZBoWiD jako organizacji kombatanckiej pozwalała na nieskrępowane modelowanie postaw społecznych. W następnych latach uzyskiwano postawione cele poprzez świadome fałszowanie prawdy historycznej. Oficjalna propaganda, nieposiadająca żadnej konkurencji w kraju, mogła na swój sposób kształtować świadomość Polaków. Wykorzystywano tu przede wszystkim kilka najważniejszych obrazów, które miały wpływ na postrzeganie rzeczywistości wojennej. Dla „urobienia” mas społecznych, oficjalnie zalegalizowano także jedyne w kraju oficjalne koło środowiskowe kombatantów – ogólnopolski Klub „Hubalczyków”, założony w kwietniu 1966 r. przy Zarządzie Stołecznego Okręgu ZBoWiD w Warszawie. Jego powstanie było odgórną inicjatywą gen. dyw. Mieczysława Moczara „Mietka”, pełniącego wówczas funkcję Prezesa Zarządu Głównego ZBoWiD. Okazją do tego było pośmiertne odznaczenie w 1966 r. mjr. Henryka Dobrzańskiego Hubala Złotym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari (IV klasy), złożonym na ręce jego córki Krystyny Dobrzańskiej-Sobierajskiej. Do Klubu „Hubalczyków” przeniknęli jednak ludzie, którzy nie mieścili się w ramach narzuconych przez komunistyczną propagandę. Byli to późniejsi żołnierze ZWZ–AK, walczący pod rozkazami „cichociemnych” por./płk. Jana Piwnika „Ponurego” i por./mjr. Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta”. W latach 1939–1940 w Oddziale Wydzielonym Wojska Polskiego mjr. Dobrzańskiego służyło bowiem aż pięciu żołnierzy, którzy w latach 1943–1944 walczyli w szeregach Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury” i I batalionu 2 pułku piechoty Legionów AK „Nurta”. Byli to Stefan Jasik „Wilczek”, Sylwester Jaworski „Strzemię”, Ryszard Korzeniowski „Sewer”, Marian Pietras „Lis” oraz żyjący nadal Jan Zbigniew Wroniszewski „Znicz”. Ich epizod służby pod rozkazami mjr. Dobrzańskiego był krótki. Pomimo tego, w swojej późniejszej walce w szeregach ZWZ–AK, a także po 1956 r. podczas działalności kombatanckiej, nie zapominali o Oddziale Wydzielonym Wojska Polskiego. Często to właśnie dzięki oficjalnie istniejącemu przy ZBoWiD ogólnopolskim Klubie „Hubalczyków” mogli przypominać o Armii Krajowej i jej znaczeniu w II wojnie światowej. Bezpośrednio o wysiłku zbrojnym ZWZ–AK przez wiele lat nie można było oficjalnie i publicznie mówić w Polsce pod rządami komunistów. Paradoksem jest, że jako „hubalczycy”, jak np. Stefan Jasik „Wilczek” weterani brali udział w oficjalnych szkolnych uroczystościach. Jako podkomendni Jana Piwnika „Ponurego” byli pozbawieni tego przywileju. Dopiero po transformacji ustrojowej 1989/1990 r. Środowisko Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej „Ponury”–„Nurt” podjęło oficjalną i jawną współpracę ze szkołami. Jak zatem przekazywali wiedzę o walkach oddziałów „Ponurego” i „Nurta” w okresie Polski Ludowej? Na to i wiele innych pytań, znajdą Państwo odpowiedź w najnowszej książce dr. Marka Jedynaka Niezależni kombatanci w PRL. To pierwsze w historiografii polskiej opracowanie naukowe, które traktuje o weteranach II wojny światowej z ich perspektywy. Analizuje dzieje najstarszego i przez szereg lat jedynego zorganizowanego, autonomicznego i niezależnego od ZBoWiD środowiska kombatanckiego w Polsce Ludowej. Dla urzeczywistnienia celów postawionych przez najwyższe władze polityczno-wojskowe II Rzeczypospolitej Polskiej, grupa ta sformowała się spośród żołnierzy dwóch jednostek bojowych Armii Krajowej: Zgrupowań Partyzanckich AK „Ponury” pod dowództwem cichociemnego por./płk. Jana Piwnika „Ponurego” (1943 r.) oraz I batalionu 2 pułku piechoty Legionów AK pod dowództwem cichociemnego por./mjr. Eugeniusza Gedymina Kaszyńskiego „Nurta” (1944 r.). W sposób zorganizowany, lecz nieformalny, kombatanci działali w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, nieprzerwanie od 1957 do 1989 r. Zadaniem, które postawili przed sobą, było upamiętnienie czynu zbrojnego Armii Krajowej w walce o niepodległość Polski podczas II wojny światowej. Wokół tej myśli przez ponad trzydzieści lat skupiało się życie setek byłych partyzantów. Poza udokumentowaniem dziejów najstarszego w Polsce kręgu weteranów AK, autor próbuje odpowiedzieć na kilka ważnych pytań. Jaki wpływ na Środowisko „Ponury”–„Nurt” miała polityka historyczna, funkcjonująca w PRL? Co powodowało, że grupa byłych żołnierzy zintegrowała się, objęła wspólny cel i przez kilkadziesiąt lat, w zwartym kolektywie, go realizowała? Jakie znaczenie miały miejsca, w których gromadzili się i działali weterani? Co ich różniło od innych grup kombatanckich? Wreszcie, czy obrany kierunek – z perspektywy lat był właściwy i jakie przyniósł efekty? Czy Środowisko „Ponury”–„Nurt” zrealizowało zadania powierzone żołnierzom rozwiązywanej Armii Krajowej w 1945 r. przez Komendanta Głównego i Radę Jedności Narodowej? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdą Państwo w prezentowanej książce Niezależni kombatanci w PRL. Tekst pochodzi z książki Marka Jedynaka pt. „Niezależni kombatanci w PRL”. Autor : Marek Jedynak Tytuł : „Niezależni kombatanci w PRL” Oprawa: twarda, lakierowana Numer wydania: I Rok wydania: 2014 Ilość stron: 565 ISBN: 9788360991183 Format: 24 cm Cena: 50 zł Książkę można kupić w Wydawnictwie Barbara kliknij tutaj.