Major Hubal w murach zakroczymskiego klasztoru

W murach klasztoru braci kapucynów w Zakroczymiu odbyło się kolejne z cyklu, spotkanie historyczne, z autorem książki pt.: „Major Hubal - historia prawdziwa” Łukaszem Ksytą. 

6 września w Centrum Duchowości „Honoratianum” w Zakroczymiu, na zaproszenie Pana Emila Kosteckiego, historyk Łukasz Ksyta, przybliżył zebranym postać majora Hubala. Wyświetlona została również prezentacja multimedialna z wypowiedziami osób, które znały kiedyś legendarnego Hubala. Zainteresowani mogli przyjrzeć się materiałom archiwalnym, wycinkom z gazet zgromadzonym i zaprezentowanym przez autora. Po dyskusji jaka miała miejsce w drugiej części spotkania, zebrani złożyli swoje podpisy na pamiątkowym zdjęciu Zakroczymia, które potem trafiło na ręce autora. Najbardziej zainteresowani mogli zakupić książkę wraz z dedykacją. 

Urodzony 22.06.1897 roku w Jaśle, major Henryk Dobrzański Hubal był ostatnim żołnierzem Rzeczypospolitej, który w mundurze chciał przetrwać do przyjścia odsieczy z Zachodu. Po rozwiązaniu 110. Pułku Ułanów we wrześniu 1939 r. Henryk Dobrzański postanowił kontynuować marsz na odsiecz Warszawie. Po całkowitym załamaniu się kampanii polskiej major Henryk Dobrzański, przyjął pseudonimem Hubal i zorganizował Oddział Wydzielony Wojska Polskiego. Zginął 30.04.1940 r. w zagajniku koło Anielina. 

Po spotkaniu mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad z autorem książki. 

- Jest Pan młodym historykiem, zajmuje się Pan postacią Hubala na co dzień, czy jest to pasja? 
- Wygląda to tak, że zawodowo robię coś innego, natomiast major Hubal to moja pasja. Tej postaci poświęciłem większość swoich badań, Staram się aby, to co ustalę, było jak najbardziej rzetelne i odpowiadało prawdzie historycznej. Działam na wielu płaszczyznach, nie tylko literackiej. Wspólnie z Andrzejem Dyszyńskim prowadzę również stronę www.majorhubal.pl. Jako redakcja strony podejmujemy działania zmierzające do jeszcze większej popularyzacji postaci majora i jego żołnierzy. 

- Postać majora Hubala związana jest z Pana rodzinnymi stronami, czyli z Opocznem. 
- Tak, tam dorastałem i w tym rejonie ta historia również się rozgrywała. Ten temat wybrałem sobie jeszcze jako student historii w 2007 r. i los tak sprawił, że zajmuję się nim do dziś. 

- Promocja Pana książki miała miejsce podczas targów książki na Stadionie Narodowym w Warszawie. 
- Tak, byłem zaproszony na Warszawskie Targi Książki w dniu ich otwarcia. Czytelnicy mieli również okazję ze mną porozmawiać i otrzymać dedykacje. Moja książka ukazała się na wiosnę. Zależało mi bardzo żeby pokazać ją w Anielinie, przy szańcu majora Hubala w symboliczny dzień 30 kwietnia. Tam po raz pierwszy książka trafiła w ręce czytelników. Co roku ludzie zbierają się przy szańcu majora Hubala w Anielinie aby uczcić jego pamięć. 

- Wspominał Pan, że do tej pory nie odnaleziono grobu majora, dlaczego? 
- Jest to związane z tym, że po zabiciu majora Niemcy przewieźli jego ciało do jednostki w Tomaszowie Mazowieckim, natomiast to co stało się potem do dziś owiane jest tajemnicą. Pomimo wielu prób do tej pory nie udało się ustalić gdzie jest pochowany major . Jedyną nadzieją i kierunkiem naszych poszukiwań są archiwa niemieckie ale nie jest to łatwe. Trzeba znaleźć środki i osoby, które by podjęły kolejną próbę poszukiwań. 

- Major był nie tylko bardzo dobrym dowódcą ale również sportowcem. Startował na Igrzyskach Olimpijskich, zdobył Puchar Narodów ze swoją drużyną w dwudziestoleciu międzywojennym... 
- Jego zamiłowanie do koni i pierwsze sukcesy sportowe to wczesne lata po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W trakcie treningów i zawodów okazało się, że Dobrzański wyróżnia się na tle innych. Został powołany do polskiej drużyny i reprezentował nasz kraj na arenach międzynarodowych oraz na olimpiadzie. Odnosił sukcesy i zdobywał nagrody, których było naprawdę wiele. 

- Jak ważną postacią dla historii Polski był major Hubal? 
- Przez lata wiele o Hubalu się mówiło i pisało. Świadczy to o tym jak bardzo zapisał się on w pamięci Polaków. W każdą rocznicę wybuchu II wojny światowej pokazywany jest w telewizji film o Hubalu z 1973 r. Po wojnie Melchior Wańkowicz pisał o Hubalczykach. To właśnie z tego względu na łamach prasy rozgorzała dyskusja na temat sensu podjętej przez Hubala walki. Ekranizacja historii Hubala i ogromna popularność filmu sprawiła, że w prasie polskiej i zagranicznej pojawiło się wiele relacji osób znających Hubala. 

- Na czym polega Pana działalność społeczna w rodzinnych stronach? 
- Jako redakcja strony internetowej w porozumieniu z rodziną majora podejmujemy obecnie starania, żeby szaniec w Anielinie odzyskał swój właściwy wygląd. To miejsce trzeba po prostu odrestaurować. Obok szańca stanie ściana pamięci, chcemy aby osoby walczące w oddziale Hubala zostały na niej upamiętnione. W 2015 r. na uroczystościach zapowiedział się już prezydent RP Bronisław Komorowski, co znacznie podnosi rangę wydarzenia. 

- Jakie ma Pan plany odnośnie postaci Hubala? Będą dalsze publikacje? 
- Mam w głowie kilka pomysłów. Niedługo rozpoczynam poszukiwania w IPN ale do kolejnych publikacji jeszcze daleko. Na razie książka jest świeża, zbiera kolejne recenzje. Póki co, są one pozytywne. 

Bardzo dziękuję za rozmowę. 

Źródło: Tygodnik Nowodworski kliknij tutaj.