Zmarł Romuald Rodziewicz „Roman” - jeden z ostatnich Hubalczyków

Z wielkim żalem informujemy, że 24 października 2014 roku o godz. 4:20 nad ranem na wieczną wartę odszedł jeden z ostatnich żołnierzy majora Hubala Romuald Rodziewicz „Roman”. Był rezydentem Domu Opieki „Jasna Góra” w Huddersfield, w hrabstwie West Yorkshire (Wielka Brytania), którego kapelanem jest Ks. Jan Wojczyński Tchr. Zmarł w wieku 101 lat. Pogrzeb odbędzie się w czwartek, 6 listopada br., o godz. 13:30 w kościele polskim w Huddersfield. Następnie odbędzie się spotkanie w sali parafialnej w Huddersfield.

Romuald Rodziewicz „najwierniejszy z wiernych” i najbardziej oddany Majorowi Hubalowi żołnierz, przeszedł z nim cały szlak bojowy Oddziału, od Puszczy Augustowskiej aż do Anielina, gdzie 30 kwietnia 1940 r. bohaterska śmierć mjr Henryka Dobrzańskiego zakończyła epopeję Hubalczyków. Gdy zakończyła się wojna, jako żołnierz II Korpusu Polskiego został przeniesiony do Anglii gdzie został zdemobilizowany i na stałe osiadł w tym kraju. Rozpoczął pracę zawodową, założył rodzinę a także przez długie lata opiekował się Polskim Ośrodkiem Harcerskim w Fenton. Mimo, że mieszkał w Anglii, nigdy nie utracił kontaktu z Ojczyzną. Czynnie działał w Klubie Hubalczyków skupiających żołnierzy OWWP, prawie każdego roku odwiedzał Polskę, spotykając się z młodzieżą szkół noszących imię Majora a przede wszystkim biorąc udział w rocznicowych uroczystościach przy szańcu w Anielinie, gdzie swoją obecnością i opowieściami dawał świadectwo walki i bohaterstwa swojego Dowódcy. W ostatnich latach (kiedy nie pozwalało już zdrowie), wizyty w Polsce były coraz rzadsze aż w końcu zmuszony został osiąść na stałe w Huddersfield w polskim Domu Opieki „Jasna Góra”.


Romuald Rodziewicz herbu Tarnawa urodził się 18 stycznia 1913 roku w Ławskim Brodzie na Wileńszczyźnie. Ojciec jego Bolesław, absolwent Politechniki w Sankt Petersburgu w 1903 roku został za potajemne nauczanie dzieci historii zesłany na Sybir. Żeni się z Natalią Ryżanką po czym wraz z synami Romualdem i o dwa lata starszym Stefanem wyjeżdżają do Mandżurii. Tam rodzina powiększa się o Zofię i Jadwigę. Po zajęciu w 1922 roku Mandżurii przez Japończyków, Rodziewiczowie postanawiają wrócić do kraju. W pierwszej kolejności wysłali do krewnych w Polsce Romualda i Zofię. Wtedy to Romuald widzi po raz ostatni swych rodziców. Pozostałe rodzeństwo Stefan i Jadwiga wraca po kilku latach. Opiekę nad Romualdem i resztą rodzeństwa przejmuje stryj Leon właściciel kilkusethektarowego majątku w Ławskim Brodzie. Jako kapral rezerwy uczestniczy w kampanii wrześniowej w 102 pułku ułanów.

W oddziale od 23 września 1939 roku do 25 czerwca 1940 roku. Oficer do zleceń. Po rozwiązaniu oddziału 25 czerwca 1940 roku nawiązuje kontakt z dowództwem Armii Krajowej i zostaje zaprzysiężony. Jest oficerem łącznikowym AK Inspektoratu Oszmiana. Ławski Bród siedziba Rodziewiczów, jest punktem kontaktowym żołnierzy IV odcinka "Wachlarza ". Aresztowany 25 sierpnia 1943 roku przebywał w Obozie Koncentracyjnym w Oświęcimiu, Brzezince, Buchenwaldzie. Wraz z grupą więźniów uczestniczył w rozminowywaniu bombardowanego przez aliantów Drezna. W Salzburgu odzyskał wolność. Został przyjęty do 2 Korpusu do 16 Pomorskiej Brygady Pancernej. Po przeniesieniu jednostki do Anglii zostaje zdemobilizowany. Postanawił nie wracać do kraju. Pracował jako hutnik, górnik , tokarz. W Boże Narodzenie 1952 roku ożenił się z angielką Patrycją Dismoor. W 1959 urodził się syn nazwany na pamiątkę po stryju - Leon. W dwa lata później urodziła się córka Helena. Na emeryturę przeszedł 20 stycznia 1978 roku i nadal mieszkał w Anglii.

W 2003 roku odznaczony został Orderem Polonia Restutita (M.P. z dnia 22 maja 2003). 4 grudnia 2008 roku płk Krzysztof Bugajewski i ppłk Jacek Adamski z Ataszatu Obrony przy Ambasadzie RP w Londynie, złożyli wizytę Romualdowi Rodziewiczowi. Podczas spotkania wręczono Rodziewiczowi akt mianowania na stopień wojskowy kapitana oraz tablicę z wyhaftowanymi orłami wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP. 6 kwietnia 2009 roku otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski nadany za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego 1 lipca 2008 roku (M.P. z dnia 31 grudnia 2008). W imieniu prezydenta RP odznaczenie wręczyła ambasador Barbara Tuge-Erecińska.

Na podstawie, między innymi, opowieści Romualda Rodziewicza Melchior Wańkowicz napisał we Włoszech książkę pt. „Hubalczycy". Opowieść o życiu Rodziewicza stała się również kanwą napisanej przez Aleksandrę Ziółkowską-Boehm książki „Z miejsca na miejsce. W cieniu legendy Hubala". Aleksandra Ziółkowska napisała swoją książkę o Romanie w 1979 roku. Kończy ją w ten sposób: „Roman ma obecnie sześćdziesiąt sześć lat. Od kilku lat przyjeżdża regularnie do Polski. Utrzymuje żywe kontakty z dawnymi przyjaciółmi, stale zyskuje nowych. Jest wspaniałym gawędziarzem, ludzie go lubią. Przyjaciół czasami irytuje brakiem poczucia czasu, nieznajomością aktualnych spraw brytyjskich, rozrzutnością. Żyje w kręgu spraw Hubala, dzięki któremu jest teraz w Polsce bohaterem przyjmowanym przez wiele domów...” ( A. Ziółkowska-Boehm, Z miejsca na miejsce. W cieniu legendy Hubala, Warszawa 1986. )