Wspomnienie o Romualdzie Rodziewiczu „Roman”

W kwietniu 1990 roku z inicjatywy Dyrekcji i Załogi Sanatorium „Gracja” w Ciechocinku odbyło się uroczyste spotkanie – pierwszych i ostatnich obrońców Polski w latach 1939 – 1940 – Obrońców Westerplatte i Żołnierzy majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. W wyniku starań poczynionych przez Tadeusza Krepsa - Dyrektora Sanatorium „Gracja” w Ciechocinku, w 1990 roku została powołana do życia organizacja o nazwie „Rodzina Westerplatczyków i Hubalczyków”, a ich drugim domem rodzinnym zostało właśnie to Sanatorium. Odszukano i zaproszono do Sanatorium „Gracja” w Ciechocinku, na pierwsze historyczne „Spotkanie po latach” wszystkich żyjących Westerplatczyków oraz Żołnierzy Majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”.

„Rodzina Westerplatczyków i Hubalczyków” miała na celu otoczenie wszelaką opieką a w szczególności zdrowotną, żyjących wówczas 59 Westerplatczyków oraz 42 Żołnierzy Majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, którzy tej opieki tak bardzo potrzebowali. Na pierwsze „Spotkanie po latach” przyjechał mieszkający wówczas w Anglii - Hubalczyk Romuald Rodziewicz „Roman”, który nie widział swoich kolegów od ponad 50 lat ! Tak rozpoczęła się przyjaźń oficera ordynansowego plutonowego „Romana” Rodziewicza, najwierniejszego i najbardziej oddanego Majorowi Henrykowi Dobrzańskiemu Hubalowi - Żołnierza, który towarzyszył Mu od samego początku Oddziału we wrześniu 1939 roku aż do śmierci 30 kwietnia 1940 roku, z „Rodziną Westerplatczyków i Hubalczyków”.

Pan Roman w 1990 roku przyjął zaproszenie na pierwszy turnus leczniczy w Sanatorium „Gracja” w Ciechocinku, a następnie pomimo sędziwego wieku i słabego zdrowia, aktywnie uczestniczył w działalności organizacji pod nazwą „Rodzina Westerplatczyków i Hubalczyków”. Często przyjeżdżał do Polski i brał udział w wielu wspólnych, kombatanckich spotkaniach i wyjazdach, między innymi do Gostynina, Gdańska - na Westerplatte, Torunia, Warszawy, Konina, Fromborka, Tomaszowa Mazowieckiego, Łowicza.

Romuald Rodziewicz z wielką radością uczestniczył w wielu spotkaniach z młodzieżą różnych szkół podstawowych i średnich oraz tych, które nosiły im. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Był gawędziarzem, kochał ludzi i lubił z nimi rozmawiać, dzielić się swoimi bolesnymi przeżyciami, które wielokrotnie ubarwiał swym humorem. Dla wielu z tych szkół w całej Polsce „Rodzina Westerplatczyków i Hubalczyków” ufundowała Hubalowskie Tablice Pamiątkowe, a uroczystości ich odsłonięcia uświetniał osobiście Pan Roman Rodziewicz, dla którego setki dzielących z Anglii do Polski kilometrów nie stanowiły przeszkody.

W roku 1993 Pan „Roman” Rodziewicz, przyjął zaproszenie do udziału w historycznym wydarzeniu, które miało miejsce w Ciechocińskim Kościele Parafialnym Świętych Apostołów Piotra i Pawła, gdzie po 54 latach, podczas Mszy Świętej doszło do symbolicznego gestu pojednania polsko – niemieckiego. Przez wiele lat, regularnie przyjeżdżał do Polski by uczestniczyć w spotkaniach kombatantów polskich i niemieckich oraz brać udział w rocznicowych uroczystościach przy szańcu Hubala w Anielinie, dając w ten sposób świadectwo walki i bohaterstwa swojego Dowódcy.

W roku 1996 w Koninie, Pan „Roman” Rodziewicz uczestniczył w uroczystym odsłonięciu Stacji Pojednania z udziałem kombatantów Rosji, Niemiec i Polski, natomiast w kwietniu 1998 roku przyjechał by osobiście wziąć udział w międzynarodowym Forum – „Dobrosąsiedztwo dla Pokoju”, w którym uczestniczyły delegacje weteranów z Białorusi, Litwy, Rosji, Ukrainy,, Słowacji, Czech, Niemiec i Polski.

Podczas pobytów w Polsce wielokrotnie spotykał się z młodzieżą szkół noszących imię mjr Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. W październiku 2000 r., wziął m.in. udział w uroczystościach odsłonięcia Pamiątkowej Tablicy Hubalczyków w Szkole Podstawowej Nr 32 w Warszawie a w 2009 r. odsłaniał razem z córką Majora „Hubala”, p. Krystyna Dobrzańską-Sobierajską tablicę w Szkole Podstawowej w Przybranowie. Uczestniczył również w uroczystości odsłonięcia tablicy mjr Henryka Dobrzańskiego „Hubala” w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie.

Teraz gdy nadeszła chwila pożegnania Pana Romualda Rodziewicza „Romana”, który odszedł na wieczną wartę, by spotkać się ze swym dowódcą Majorem Henrykiem Dobrzańskim oraz wieloma Żołnierzami z czasów wojny, należy przyznać, że los wyróżnił nasze pokolenie, dając możliwość obcowania z takimi ludźmi jak Pan Romuald Rodziewicz „Roman” - niepokornym, wspaniałym i dumnym Żołnierzem Majora Hubala.

Zarząd i Członkowie
Stowarzyszenia „Rodzina Westerplatczyków i Hubalczyków”
oraz „Misji Pojednania” przy Sanatorium „Gracja” w Ciechocinku