Prochy Romualda Rodziewicza ps. „Roman” trafią do Polski

Prochy Romualda Rodziewicz ps. „Roman” trafią do Polski. Jeden z ostatnich Hubalczyków zmarł 24 października 2014 roku. Był rezydentem Domu Opieki „Jasna Góra” w Huddersfield, w hrabstwie West Yorkshire (Wielka Brytania). Zmarł w wieku 101 lat. Wolą zmarłego było aby Jego prochy zostały sprowadzone do Polski. 

Ostatnie pożegnanie Romualda Rodziewicza rozpocznie się 12 czerwca 2015 roku o godzinie 12.00 uroczystą mszą św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Następnie o godzinie 13.30 na Cmentarzu Wojskowym Powązki zostaną pochowane Jego prochy. Organizatorem uroczystości jest Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
 

Romuald Rodziewicz „najwierniejszy z wiernych” i najbardziej oddany Majorowi Hubalowi żołnierz, przeszedł z nim cały szlak bojowy Oddziału, od Puszczy Augustowskiej aż do Anielina, gdzie 30 kwietnia 1940 r. bohaterska śmierć mjr Henryka Dobrzańskiego zakończyła epopeję Hubalczyków. Gdy zakończyła się wojna, jako żołnierz II Korpusu Polskiego został przeniesiony do Anglii gdzie został zdemobilizowany i na stałe osiadł w tym kraju. Rozpoczął pracę zawodową, założył rodzinę a także przez długie lata opiekował się Polskim Ośrodkiem Harcerskim w Fenton. Mimo, że mieszkał w Anglii, nigdy nie utracił kontaktu z Ojczyzną. Czynnie działał w Klubie Hubalczyków skupiających żołnierzy OWWP, prawie każdego roku odwiedzał Polskę, spotykając się z młodzieżą szkół noszących imię Majora a przede wszystkim biorąc udział w rocznicowych uroczystościach przy szańcu w Anielinie, gdzie swoją obecnością i opowieściami dawał świadectwo walki i bohaterstwa swojego Dowódcy. W ostatnich latach (kiedy nie pozwalało już zdrowie), wizyty w Polsce były coraz rzadsze aż w końcu zmuszony został osiąść na stałe w Huddersfield w polskim Domu Opieki „Jasna Góra”. 

Na podstawie, między innymi, opowieści Romualda Rodziewicza Melchior Wańkowicz napisał we Włoszech książkę pt. „Hubalczycy". Opowieść o życiu Rodziewicza stała się również kanwą napisanej przez Aleksandrę Ziółkowską-Boehm książki „Z miejsca na miejsce. W cieniu legendy Hubala". Aleksandra Ziółkowska napisała swoją książkę o Romanie w 1979 roku. Kończy ją w ten sposób: „Roman ma obecnie sześćdziesiąt sześć lat. Od kilku lat przyjeżdża regularnie do Polski. Utrzymuje żywe kontakty z dawnymi przyjaciółmi, stale zyskuje nowych. Jest wspaniałym gawędziarzem, ludzie go lubią. Przyjaciół czasami irytuje brakiem poczucia czasu, nieznajomością aktualnych spraw brytyjskich, rozrzutnością. Żyje w kręgu spraw Hubala, dzięki któremu jest teraz w Polsce bohaterem przyjmowanym przez wiele domów...” ( A. Ziółkowska-Boehm, Z miejsca na miejsce. W cieniu legendy Hubala, Warszawa 1986. ) 

Pismo Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych - kliknij tutaj