Uroczystości ku czci śp. biskupa polowego WP Tadeusza Płoskiego przy szańcu majora Hubala w Anielinie koło Opoczna

Tegoroczne obchody rocznicy śmierci mjr. Hubala Starostwo Powiatowe w Opocznie - główny organizator tej uroczystości - postanowiło przeprowadzić według scenariusza, który wzbudził wiele kontrowersji w środowisku ludzi związanych z postacią tego bohaterskiego żołnierza. 

A zaczęło się od daty uroczystości i zaproszeń, które goście mogli odebrać jako niepoważne lub nawet obraźliwe. Organizator – Starostwo Powiatowe w Opocznie – nie podał nawet daty uroczystości. Oczywistym przecież jest, że jeśli rocznica śmierci majora, to może odbyć się jedynie 21 maja, czyli 3 tygodnie po dacie śmierci Hubala, która przypada na 30 kwietnia. Kolejna rzecz, przyciągająca uwagę, to zdjęcie majora Dobrzańskiego na koniu, który trzyma szablę w lewej ręce (ogólnie wiadomo, że był praworęczny), a swoje odznaczenia (wbrew wszelkim zasadom) ma na prawej piersi. W ciekawy sposób został też ułożony program uroczystości, gdzie obok punktu mówiącego o pacyfikacji opoczyńskiej wsi znaleźć można było również punkt „ognisko i pieczenie kiełbaski”. Co ciekawe, zaproszenie w takiej postaci trafiło m.in. do kancelarii prezydenta. Dopiero po jakimś czasie dopatrzono się „drobnych” błędów i poprawione zaproszenia rozesłano ponownie. 

Mogłoby się wydawać, że oczywistym jest, że przy szańcu majora Hubala w Anielinie czci się pamięć Henryka Dobrzańskiego oraz Jego Żołnierzy. Okazuje się jednak, że nic bardziej mylnego. W tym roku, Starostwo Powiatowe w Opocznie postanowiło, że obok anielińskiego zagajnika – miejsca śmierci majora Hubala – stanie obelisk ku czci biskupa Tadeusza Płoskiego, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Poświęcenie obelisku stało się doskonałym powodem do zaproszenia na uroczystość obecnego biskupa WP Józefa Guzdka. Możemy się tylko domyślać, że przesunięcie terminu uroczystości spowodowane było brakiem wolnego terminu w kalendarzu biskupa Guzdka, który pod koniec kwietnia przebywał w Watykanie. 

I tutaj nasuwa się pytanie, dlaczego właśnie w takim miejscu postawiono pamiątkowy obelisk osobie, która z majorem Hubalem i Anielinem ma tyle wspólnego, co każdy, kto w rocznicę śmierci majora Dobrzańskiego przyjeżdża do anielińskiego zagajnika? Może od tej pory Starostwo zacznie upamiętniać każdego, kto do Anielina pojedzie minimum jeden raz? Jest szansa zatem, że w przyszłości każdy z nas doczeka się pomnika lub tablicy w sąsiedztwie miejsca śmierci majora Hubala. 

Szkoda tylko, że powiatowi urzędnicy nie znaleźli środków na renowację muru, okalającego bazaltowy kamień z tablicą poświęconą majorowi Hubalowi. Mogłoby się jednak okazać, że renowacja szańca majora Hubala to niewystarczający powód do zaproszenia tak dostojnego gościa. Z perspektywy kilku lat widać, że Starostwo w Opocznie przeznacza środki własne oraz sponsorów na same „trafne” historyczne inicjatywy, jak choćby: tablica ku czci pomordowanych w stalagu XIIc w Opocznie, którego nigdy nie było czy tablica upamiętniająca współpracę polsko-węgierską w czasie I i II wojny światowej, której żaden z historyków nie potwierdza. 

Co zatem przygotuje Starostwo za rok, aby przyciągnąć do Anielina dostojnych gości? Na razie pozostaje to tajemnicą.